Wcześniej przedstawiciele lubińskiej firmy podawali, że terminem wynikającym z procedur jest 29 lutego. Dariusz Wyborski, rzecznik KGHM, potwierdza, że termin przesuwa się na przyszły tydzień, ale nie chce wchodzić w szczegóły.
– Nic złego się nie dzieje, chodzi wyłącznie o pewne kwestie techniczne – powiedziała „Rz" osoba zbliżona do zarządu KGHM.
Transakcja będzie największą w historii polskich przedsiębiorstw zagraniczną akwizycją – KGHM ma zapłacić równowartość ponad 9 mld zł.
Jesienią 2010 roku kanadyjskie ministerstwo nie zezwoliło na wrogie przejęcie spółki Potash Corporation of Saskatchewan przez BHP Billiton. Brak takiej zgody jako czynnik ryzyka wymienili we wczorajszej rekomendacji („lepiej niż rynek" z ceną docelową 164 zł) analitycy Credit?Suisse. Resort sprzeciwia się transakcjom, jeśli zagroziłyby one interesom Kanady lub niekorzystnie wpłynęły na rynek.
Ofertę KGHM akcjonariusze Quadry poparli większością prawie 79 proc. głosów na zgromadzeniu 20 lutego.
Analitycy Credit Suisse szacują, że dzięki przejęciu Quadry produkcja miedzi KGHM wzrośnie z 658 tys. ton w 2012 roku do 825 tys. ton w 2018 roku.
Autorzy raportu podkreślają, że mimo planowanego wprowadzenia podatku od wydobycia miedzi i srebra Skarb Państwa, właściciel 31,8 proc. akcji, i tak będzie skłonny pobierać wysokie dywidendy z KGHM – średnio po 8 zł na akcję w ciągu najbliższych pięciu lat. Według wstępnych deklaracji lubińskie przedsiębiorstwo ma wypłacić w tym roku około 18 zł na walor. Wyniki za 2011 rok KGHM poda dziś. Wiadomo, że będą rekordowe – prognoza mówi o 11,2 mld zł zysku netto, jednak tym razem spółka nie organizuje cokwartalnej konferencji z analitykami i dziennikarzami.
Wiceminister finansów Maciej Grabowski powiedział wczoraj, że spodziewa się wejścia w życie podatku od połowy kwietnia – danina pobierana od lubińskiego koncernu powinna w tym roku zapewnić budżetowi państwa około 1,8 mld zł. Dziś Sejmowa Komisja Finansów Publicznych zajmie się poprawkami do projektu ustawy, zgłoszonymi wczoraj przez kluby poselskie. Koalicja nie jest jednak skłonna do ustępstw. Jutro lub w piątek dojdzie do trzeciego czytania projektu i ustawa trafi do Senatu – ten zajmie się nią w połowie marca.