Takiego zdania jest ekonomista Citigroup Steven Wieting. Uważa on, że wokół systemu opieki zdrowotnej rośnie gigantyczna bańka, a jej pęknięcie będzie oznaczało bardzo poważne konsekwencje dla gospodarki. Analizy, które przedstawił pokazują, że nadchodzi tąpnięcie jakiego jeszcze nikt nie widział.

- W tym przypadku nie chodzi o wycenę pojedynczego aktywu, który może się załamać (np. mieszkalnictwo) i nie da się przypisać cech cykliczności opiece zdrowotnej. Te usługi mają fundamentalne znaczenie dla społeczeństwa i olbrzymi wpływ na gospodarkę – tłumaczy na antenie programu Fast Money na kanale CNBC Wieting.

Jego zdaniem kluczowy problem to spirala niespłacanych kosztów opieki zdrowotnej, która rośnie w zatrważającym tempie – tempie, które będzie ciężko obsłużyć.

- Na koniec i tak zostanie wystawiony rachunek i trzeba będzie za to zapłacić – uważa Wieting.

Lwia część kosztów opieki zdrowotnej jest pokrywana przez przedsiębiorstwa i rządy, a nie obywateli. Wynikiem tego rosnące koszty opieki zdrowotnej obciążą budżety państwowe.

-        Będzie trzeba albo podnieść podatki albo zwiększyć zadłużenie budżetu aby sprostać tym wydatkom. A ten zabieg pociągnie za sobą konsekwencje dla innych sektorów. Już teraz widzimy wpływ kosztów opieki zdrowotnej na edukacje i wydatki infrastrukturalne – tłumaczy ekonomista.

Zdaniem Wietinga firmy, które najbardziej ucierpią na załamaniu rynku opieki zdrowotnej to te, które operują na wysokich marżach.