Zastąpią oni w RPP Adama Glapińskiego oraz Andrzeja Kaźmierczaka, których sześcioletnie kadencje kończą się w piątek. Kadencja trzeciego z członków RPP powoływanych przez prezydenta, Jerzego Osiatyńskiego, potrwa do 2019 r.

Nominacje dla Hardta i Zubelewicza są dla obserwatorów polityki pieniężnej sporym zaskoczeniem. Żaden z kilkunastu ankietowanych przez „Parkiet" i „Rzeczpospolitą" ekonomistów nie wymieniał ich wśród potencjalnych członków RPP. Ustawa o NBP wskazuje, że w skład tego gremium wchodzić powinni „specjaliści z zakresu finansów", tymczasem zainteresowania naukowe Hardta i Zubelewicza idą w innym kierunku. Obaj ekonomiści są też, jak na członków decyzyjnego organu NBP, młodzi (rocznik 1978). Młodszy w chwili powołania do Rady był tylko Andrzej Rzońca z poprzedniego składu tego gremium.

Łukasz Hardt kieruje Katedrą Ekonomii Politycznej na Wydziale Nauk Ekonomicznych UW. Jest też członkiem Narodowej Rady Rozwoju przy prezydencie Andrzeju Dudzie oraz ekspertem związanego z PiS Instytutu Sobieskiego. Jest laureatem kilku prestiżowych nagród i stypendiów, m.in. w 2012 r. stypendium Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego dla wybitnych młodych naukowców.

Kamil Zubelewicz, ekonomista i prawnik, od ubiegłego roku jest prorektorem ds. dydaktycznych Collegium Civitas. Współpracuje z Centrum im. Adama Smitha.

Zmiany w składzie RPP dobiegają już końca. Trzech członków powołał już Senat (Eugeniusza Gatnara, Jerzego Kropiwnickiego oraz Marka Chrzanowskiego), a dwóch Sejm (Grażynę Ancyparowicz oraz Eryka Łona). Na trzecie „sejmowe" miejsce w Radzie powołany zostanie wkrótce najprawdopodobniej Jerzy Żyżyński, obecnie poseł PiS.

W czerwcu kończy się kadencja prezesa NBP i przewodniczącego RPP Marka Belki. Za najbardziej prawdopodobnego kandydata na to stanowisko uchodzi Adam Glapiński.