Niepewna przyszłość opłaty klimatycznej. Polskie kurorty nie spełniają standardów

Turyści coraz częściej pytają, czy płacenie za oddychanie zanieczyszczonym powietrzem jest zgodne z przepisami.

Publikacja: 03.03.2023 03:00

Niepewna przyszłość opłaty klimatycznej. Polskie kurorty nie spełniają standardów

Foto: AdobeStock

Opłata klimatyczna jest nazwą zwyczajową, bo z punktu widzenia prawa można mówić jedynie o opłatach miejscowych i uzdrowiskowych. Te pierwsze obowiązują w miejscowościach, które mogą pochwalić się walorami klimatycznymi czy krajobrazowymi, drugie – jedynie w uzdrowiskach, czyli w teorii: miejscach, w których pobyt powinien oddziaływać korzystnie na zdrowie.

Inną rzeczywistość pokazują jednak raporty, m.in. ostatni przygotowany przez Fundację ClientEarth Prawnicy dla Ziemi, wskazujący, że żaden z 35 małopolskich i dolnośląskich kurortów górskich nie spełnia standardów czystego powietrza. To oznacza, że „opłata klimatyczna” pobierana jest tam niezgodnie z prawem.

Płacą wszyscy, którzy w celach turystycznych, szkoleniowych lub wypoczynkowych przebywają na takim terenie, a wyjątkiem są np. pacjenci szpitali, zorganizowane grupy dzieci i młodzieży szkolnej i właściciele domków letniskowych. Nie wszyscy są z tego zadowoleni. Uchwały gmin, przewidujące opłaty miejscowe, zaczynają skarżyć turyści.

Czytaj więcej

Opłata klimatyczna obecna w wielu polskich gminach może łamać prawo

– Do tej pory najgłośniejszy wyrok zapadł przed NSA w sprawie Zakopanego. Jednak pomimo przejścia przez sądy dwóch instancji, które przyznały rację skarżącemu, gmina wciąż pobiera opłatę – komentuje dr Joanna Uchańska, partnerka w Kancelarii Prawnej Chałas i Wspólnicy. I dodaje: – Nie słyszałam jak dotąd o sprawach, w których ktoś podnosiłby na przykład zarzut degradacji środowiska, a opłatę miejscową można pobierać, jeśli spełnione są kryteria: klimatyczne, krajobrazowe i bazy noclegowo-hotelarskiej. Można mieć jednak czasem wątpliwości, czy rosnąca liczba apartamentowców i innych inwestycji nie wpływa ujemnie na walory przyrodnicze i czy właśnie teoretycznie nie tylko zanieczyszczenie powietrza mogłoby być podstawą zaskarżenia uchwały gminy – wskazuje ekspertka. Jak ocenia, w wytaczanych sprawach nie chodzi o pieniądze (wysokość opłat to bowiem kilka złotych za dobę). – Chodzi o zwrócenie uwagi, że gminy powinny zatroszczyć się nie tylko o turystów, ale też o własnych mieszkańców, a w końcu przede wszystkim o przyrodę – mówi dr Uchańska.

O ile gmina pobierająca opłatę miejscową – widząc, że powietrze na jej terenie nie spełnia przyjętych norm – może na jakiś czas wstrzymać jej pobieranie, o tyle uzdrowisko tak łatwo nie zawiesi przyznanego mu statusu (i w końcu opłaty uzdrowiskowej). Ten bowiem nadawany jest na podstawie ustawy o lecznictwie uzdrowiskowym przez Radę Ministrów. To do niej zatem należałoby wystosować wniosek o pozbawienie gminy tego tytułu – tę kompetencję i nadzór nad uzdrowiskami ma minister zdrowia. Z kolei rozporządzenie Rady Ministrów z 2007 r. określa warunki, jakie powinna spełniać miejscowość, w której pobierać można opłatę miejscową. – Samo rozporządzenie wychodzi od tego, że powietrze musi spełniać konkretne normy, żeby mówić o szczególnych warunkach klimatycznych pozwalających na pobieranie opłaty miejscowej. Konieczne są także elementy środowiska, takie jak: szata roślinna, lasy, wody, urozmaicona rzeźba terenu – wyjaśnia Uchańska. Ekspertka wskazuje, że szukając rozwiązań prawnych tego coraz bardziej widocznego problemu, należałoby się zastanowić nad zobowiązaniem gmin do przeznaczania części przychodów z opłat na finansowanie działań poprawiających jakość powietrza. Wówczas skorzystaliby nie tylko kuracjusze, ale też miejscowi.

Opłata klimatyczna jest nazwą zwyczajową, bo z punktu widzenia prawa można mówić jedynie o opłatach miejscowych i uzdrowiskowych. Te pierwsze obowiązują w miejscowościach, które mogą pochwalić się walorami klimatycznymi czy krajobrazowymi, drugie – jedynie w uzdrowiskach, czyli w teorii: miejscach, w których pobyt powinien oddziaływać korzystnie na zdrowie.

Inną rzeczywistość pokazują jednak raporty, m.in. ostatni przygotowany przez Fundację ClientEarth Prawnicy dla Ziemi, wskazujący, że żaden z 35 małopolskich i dolnośląskich kurortów górskich nie spełnia standardów czystego powietrza. To oznacza, że „opłata klimatyczna” pobierana jest tam niezgodnie z prawem.

Pozostało 83% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Podatki
Sprzedali odziedziczone mieszkanie. Zapędy fiskusa musiał zastopować sąd
Zawody prawnicze
Czystki w krakowskich prokuraturach. To ewenement w skali całego kraju
Sądy i trybunały
Pracownicy sądów i prokuratur przedstawili swoje żądania Bodnarowi
Zadania
Zielona rewolucja w polskich miastach. Muszą stworzyć plany klimatyczne
Materiał Promocyjny
Jakie są główne zalety systemów do zarządzania zasobami ludzkimi?
Sądy i trybunały
Ujawniono drugi przypadek inwigilowania Pegasusem sędziego w Polsce
Prawo karne
Polak skazany na dożywocie w Kongu jest już na wolności