Średnia cena domy na brytyjskim rynku nieruchomości w lipcu wyniosła 214,678 funtów. To trzeci w tym roku miesiąc spadkowy i największy od stycznia, wyniósł dokładnie 1,2 proc.

Jedak analitycy Halifax podkreślają, że ostatni kwartał nie był najgorszy i wykazuje "lekka tendencję wzrostową". W porównaniu do analogicznego okresy 2015 roku ceny były o 8,4 proc. wyższe.

W 2 kwartale - kończącym się w lipcu - średnia cena nieruchomości w Wielkiej Brytanii wzrosła o 1,6 proc. - w porównaniu z poprzednim kwartałem, kiedy to wzrost wyniósł, 1,1 proc. - wyliczyli analitycy agencji Halifax.

Wielu analityków oczekiwało mocnego spadku cen nieruchomości po tym jak Brytyjczycy w czerwcu zagłosowali za opuszczeniem Unii Europejskiej. Royal Institution of Chartered Surveyors, organizacja skupiająca największe agencje nieruchomości - przewidywała gwałtowny spadek cen transakcyjnych na podstawie ankiety wśród swoich członków. Według niej perspektywy rynku nieruchomości na Wyspach są najgorsze od końca lat 90. zeszłego wieku.

Z kolei ekonomiści z londyńskiego oddziału Société Générale przewidywali, że ceny nieruchomości mogą spaść średnio nawet o 30 proc., a najdroższych - położonych w najlepszych lokalizacjach - nawet o połowę.

Agencje nieruchomości na Wyspach potwierdzą, że coraz mniej klientów decyduje się na zakup nieruchomości. Agencja Foxtons ostrzega, że cały rynek czekają trudne lata. Jednak zdaniem analityków Halifax jeszcze nie widać wpływu ewentualnego Brexitu na brytyjski rynek nieruchomości.

- Są sygnały, żer wzrost cen nieruchomości wyhamował - mówi Martin Ellis z Halifax, dodając, że jest jeszcze zdecydowanie za wcześnie by jednoznacznie określić czy jest to efekt referendum czy jakichś innych czynników.

Podobnego zdania jest Samuel Tombs, główny ekonomista w Pantheon, brytyjskiej firmie analityczne. Jego zdaniem na realny wpływ referendum na rynek nieruchomości trzeba będzie jeszcze poczekać.

Autopromocja
#NowaRp.pl

Znacznie więcej niż wiedza

ZAPRENUMERUJ