Equity crowdfunding, czyli społecznościowe finansowanie spółek w zamian za ich akcje, to zdobywający popularność nad Wisłą sposób na pozyskanie kapitału. Od początku roku firmy zdobyły w ten sposób już około 27 mln zł, ponad 5 proc. więcej niż w całym 2020 r. Wiele wskazuje, że to dopiero początek.

Swoistą promocję inwestowaniu w ten sposób robią celebryci. W crowdfunding zaangażowały się choćby tak rozpoznawalne postaci jak Grzegorz Krychowiak czy Magda Gessler. A teraz – jak ustaliła „Rzeczpospolita" – do tego grona dołącza Maciej Zakościelny. Znany aktor kupił pakiet akcji spółki FerrumLabs. Startup podczas trwającej publicznej emisji za 20 proc. udziałów firmy chce zebrać niemal 1,5 mln zł.

akcje startupów

FerrumLabs rozwija polską markę produktów pielęgnacyjnych dla mężczyzn True men skin care. Wejście Zakościelnego w biznes kosmetyczny to promocja dla spółki, która w planach ma debiut na NewConnect do 2024 r.

– To kamień milowy na drodze rozwoju spółki, który umożliwi akcjonariuszom zyskowne wyjście z inwestycji – mówi nam Maciej Adamaszek.Stworzona przez niego marka kosmetyków, która ma opierać się na osiągnięciach biotechnologii, współpracuje już z Amazon Prime oraz drogeriami Notino i MakeUp.

Firma ma ambitne plany zwiększenia skali produkcji i rozszerzenia asortymentu. Emisja crowdfundingowa na platformie Beesfund ma zapewnić finansowanie tych celów.

– W dwa–trzy lata od zakończenia emisji chcemy wypracować wartość sprzedaży na poziomie 4,5 mln zł rocznie – zapowiada Adamaszek.

W branży crowdinvestingu w Polsce pojawia się coraz więcej celebrytów. Przykładem może być gwiazda TVN Magda Gessler, która w 2019 r. zainwestowała w ramach emisji Mazurskiej Manufaktury Alkoholi, czy piłkarz Grzegorz Krychowiak, który został udziałowcem firmy Lajuu Men tworzącej naturalne i wegańskie kosmetyki.

Krok na drodze do IPO

Moda na equity crowdfunding nabiera w naszym kraju rozpędu. Przybywa inwestujących online oraz spółek pozyskujących w ten sposób kapitał na rozwój.

Dla wielu to przetarcie przed wejściem na parkiet. Przykładem może być choćby platforma telemedyczna Holo4Med, która ruszyła właśnie z kampanią crowdfundingu udziałowego. Startup dostarczający sektorowi ochrony zdrowia nowatorskie rozwiązania z zakresu MedTech (w tym okulary tzw. mieszanej rzeczywistości VR/AR) zamierza pozyskać od internautów do 2,5 mln zł. A już w 2022 r. planuje debiut na NewConnect.

Jak tłumaczy Robert Król, prezes startupu, emisja na platformie crowdfundingowej StockAmbit ma wesprzeć dalszy dynamiczny rozwój spółki. – Chcemy zapoznać inwestorów z niezwykle perspektywicznym rynkiem MedTech, którego wzrost został dodatkowo przyspieszony przez pandemię. Wierzymy, że uda nam się zdobyć zaufanie inwestorów – podkreśla Król.

Ale equity crowdfunding przyciąga dziś biznesy z najróżniejszych dziedzin – od rzemieślniczych browarów, poprzez firmy konopne, po przedstawicieli bardzo tradycyjnych sektorów. Tu przykładem jest Netsu, producent pomp ciepła, który poprzez platformę Crowdway stara się o pozyskanie 2 mln zł.

Na horyzoncie jest wiele kolejnych emisji. Wspomnieć można o szykowanej na czwarty kwartał kampanii startupu Useme (specjalizuje się w rozliczaniu pracy zdalnej), która ma być krokiem na drodze do IPO w 2023 r., czy o spodziewanej akcji equity crowdfundingu firmy Yestersen.

Ta ostatnia spółka to polski e-commerce, oferujący meble i dodatki, w którym strategicznymi inwestorami jest rodzina Juroszków (do niej należą np. Atal z branży nieruchomości czy bukmacher STS).

Niedawno udziały w startupie nabył branżowy gigant giełdowy Forte (za 20,5 proc. udziałów zapłacił 4,5 mln zł). Yestersen też zamierza crowdinvesting potraktować jako swoiste pre-IPO (daty giełdowego debiutu spółki na razie nie ujawniono).

Od 2016 r., czyli od czasu, gdy crowdinvesting w Polsce wyszedł z kompletnej niszy, w ten sposób finansowanie pozyskało ponad 150 firm. Trafiło do nich w sumie 212,5 mln zł.