Henryk Jezierski, główny geolog kraju, rozwiał w piątek obawy, że Komisja Europejska mogłaby zabronić wykonywania szczelinowania będącego jednym z elementów procesu poszukiwania gazu łupkowego.

– Formalnie Unia mogłaby zakazać we wszystkich krajach członkowskich wykonywania prac poszukiwawczych, ale pod warunkiem, że udałoby się dokładnie udokumentować ich negatywny wpływ na środowisko – mówił w Sejmie Jezierski.

– Poza tym decyzja musiałaby zapaść jednomyślnie, a na to nie ma szans – dodał. Ostatnio m.in. brytyjscy parlamentarzyści poparli poszukiwania gazu łupkowego w Europie.

Są jednak i przeciwnicy: wyrażają obawy o wpływ szczelinowania na środowisko. Dlatego francuski parlament wprowadził zakaz jego wykonywania. Główny geolog kraju jednoznacznie stwierdził, że w Polsce nie będzie takiego moratorium.

– Do szczelinowania wykorzystuje się wodę, piasek i chemikalia, a niektóre z nich używane są do demakijażu i produkcji gumy do żucia. Ta metoda prac nie jest bardziej szkodliwa od stosowanej przy wydobyciu gazu ziemnego – podkreślił. O tym, że pierwszy – trwający obecnie – etap poszukiwań gazu łupkowego wymagać będzie miliardowych nakładów, eksperci mówili od dawna, ale po raz pierwszy w piątek oficjalnie o kosztach poinformował główny geolog kraju.

– Firmy mają do wykonania 102 obowiązkowe odwierty poszukiwawcze – zapowiedział Jezierski. – W dodatkowej opcji przewidziano kolejne 100.

Jego zdaniem koszty jednego odwiertu to ok. 30 mln zł. Ale specjaliści twierdzą, że pełny zakres prac będzie droższy. Jeżeli firmy szukające gazu wykonają zobowiązania zapisane w koncesjach, to wydadzą na prace nawet 1,5 – 1,7 mld dol. (gdy zrealizują opcje, to nawet ok. 3,4 mld dol.). Jak wyjaśniają przedstawiciele firm prowadzących w Polsce poszukiwania, jeden próbny odwiert pionowy kosztuje ok. 6 – 7 mln dol., do tego dochodzą wydatki na zabieg szczelinowania – ok. 3 – 4 mln dol. – Te prace są niezbędne, by wiedzieć, czy gaz w ogóle uda się wydobyć – tłumaczy jeden z nich. – Nakłady na odwierty horyzontalne są jeszcze wyższe i przekraczają 15 mln dol.

Minister środowiska wydał dotychczas 87 koncesji na poszukiwania złóż niekonwencjonalnych. Najwięcej należy do Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa. Na tej liście są m.in. PKN Orlen, BNK Petroleum, ENI oraz światowi potentaci: Chevron, ConocoPhillips, Marathon Oil czy Talisman. Do tej pory wykonano siedem próbnych odwiertów, które potwierdzają występowanie gazu.

Opinia:

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Ogłoszenie wyników konkursu już jutro, oglądaj ralację z Gali wręczenia nagród na rp.pl

Dowiedz się więcej

Jerzy Buzek, przewodniczący Parlamentu Europejskiego

Gaz łupkowy to ogromna szansa nie tylko dla Polski, ale i dla bezpieczeństwa energetycznego Europy. Na pewno musimy mieć technologie przyjazne środowisku i ogólne uregulowania prawne, które każdy kraj doprecyzuje w zależności od własnej przyjętej strategii. Przy obecnych potrzebach energetycznych nie stać nas na rezygnację z jakiegokolwiek źródła energii.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki a.lakoma@rp.pl