Reklama

Rekordowy rok w branży urządzeń fiskalnych

Na rynek może w tym roku trafić aż 230 tys. kas i drukarek.

Publikacja: 05.04.2013 04:11

Od marca obowiązkiem rejestracji sprzedaży za pomocą urządzenia fiskalnego objęci są wszyscy podatnicy, którzy w 2012 r. sprzedali osobom fizycznym towary i usługi za ponad 20 tys. zł (do tej pory poprzeczka wisiała na poziomie 40 tys. zł). To przełożyło się na skokowy wzrost sprzedaży kas fiskalnych. – Popyt przerósł nasze oczekiwania – mówi Piotr Marzec, dyr. ds. marketingu w Compie, do którego należy marka Novitus. – I kwartał był zaskakująco dobry – potwierdza Robert Szmidt, dyr. handlowy ds. kluczowych klientów w Posnecie, który w 2011 r., według danych IRE, miał 31-proc. udział w rynku urządzeń fiskalnych i był jego liderem.

Konserwatywne założenia

Eksperci prognozowali, że nowa grupa podatników (obowiązkiem rejestracji zostały również objęte np. szkoły nauki jazdy) kupi ok. 50 tys. urządzeń fiskalnych. Przedstawiciele producentów uważają jednak, że szacunki były zbyt ostrożne. – Uważam, że rynek mógł wchłonąć nawet 60 tys. urządzeń – twierdzi Krzysztof Urbanowicz, prezes Elzabu. Dodaje, że spółka wyprzedała wszystkie zapasy. Musiała także uruchomić dodatkową produkcję, a niezbędne części (podzespoły) sprowadzać samolotami z Azji.

O konieczności zwiększania produkcji, w tym uruchomienia jej w soboty i niedziele, mówi też przedstawiciel Posnetu. – W lutym na rynku zaczęło brakować urządzeń fiskalnych. Doprowadziło to do rzadko spotykanej sytuacji, że klienci musieli zapisywać się na sprzęt, który trafiał do nich dopiero w marcu – przyznaje Piotr Marzec z Novitusa.

Producenci urządzeń fiskalnych wystosowali nawet pismo do Ministerstwa Finansów, żeby zalecił urzędom skarbowym zastosowanie taryfy ulgowej (indywidualnych odroczeń) wobec przedsiębiorców, którzy nie z własnej winy do 1 marca nie zdążyli kupić kasy fiskalnej.

Rynek odtworzeniowy

Kolejne kwartały tego roku w branży urządzeń fiskalnych zapowiadają się już znacznie spokojniej. Szanse na to, że kolejne grupy podatników zostaną objęte obowiązkiem fiskalizacji w tym roku, są już bowiem zerowe. W tej sytuacji producenci będą musieli skupić się na tzw. rynku odtworzeniowym, czyli sprzedaży do dotychczasowych klientów. Chłonność tego rynku od lat pozostaje na stabilnym poziomie 170–180 tys. maszyn.

Reklama
Reklama

Rynek odtworzeniowy różni się jednak od rynku pierwotnego. – Klienci, którzy już wcześniej używali kas fiskalnych, wiedzą, że ważna jest jakość i trwałość urządzenia. Dlatego chętniej wybierają sprzęt z wyższej półki, w tym z elektroniczną kopią paragonu – mówi przedstawiciel Novitusa. Robert Szmidt z Posnetu szacuje, że w segmencie drukarek już przeszło 80 proc. urządzeń sprzedawanych przez tę firmę to drukarki z elektroniczną kopią danych.

Doskonały I kwartał oraz spodziewane solidne kolejne kwartały pozwalają oczekiwać, że 2013 r. może być najlepszy dla branży urządzeń fiskalnych od co najmniej kilku lat. Do tej pory rekordowy był 2011 r., gdy fiskalizacją objęci zostali lekarze i prawnicy (kupili ok. 40 tys. kas). Łącznie, według Instytutu Rynku Elektronicznego, który monitoruje branżę, rynek wchłonął wówczas 220 tys. urządzeń. W tym roku będzie to co najmniej 230 tys.

masz pytanie, wyślij e-mail do autora, d.wolak@rp.pl

Finanse
Ważna zmiana w BLIK już wkrótce. Dotyczy wypłat gotówki
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Finanse
Finanse w farmacji: między ryzykiem innowacji a dyscypliną kapitału
Finanse
Autopay uruchamia Zero Delay Economy Hub. Czas na finanse w czasie rzeczywistym
Finanse
Hassett ostro o raporcie Fed: „Najgorsza analiza w historii”. Spór o koszty ceł Trumpa
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama