Reklama
Rozwiń
Reklama

Kinowe hity 2009

W 2009 roku do kin poszła rekordowa liczba widzów. Frekwencja po raz pierwszy po 1989 roku przekroczyła 39 mln osób. Wpływy z biletów wyniosły blisko 680 mln zł.

Publikacja: 11.01.2010 10:51

Wpływy z biletów wyniosły blisko 680 mln zł

Wpływy z biletów wyniosły blisko 680 mln zł

Foto: Fotorzepa, Kuba Kamiński kkam Kuba Kamiński Kuba Kamiński

Oglądaliśmy głównie animacje, amerykańskie superprzeboje i nowe polskie kino.

Te liczby napawają optymizmem. Ciekawe jest jednak również pytanie: jakie filmy wybieramy? I tu odpowiedź jest dość prosta. W pierwszej piętnastce kasowych przebojów są w Polsce głównie filmy dla dzieci i wielkie przygodowe hollywoodzkie hity. Animacje „Epoka lodowcowa 3”, „Madagaskar 2”, „Odlot”, „Potwory kontra obcy”, „Załoga G” — ekrany opanowały lwy i zebry, mamuty i oposy, wyszkolone świnki morskie i dziewczynka-wielkolud uderzona przez meteor rozbudzają wyobraźnię najmłodszych. Nieco starsze dzieci mają „Harry’ego Potter i księcia półkrwi” albo „Opowieść wigilijną”.

Rekordy popularności biją superprodukcje amerykańskie. „Avatar” Camerona znalazł się na liście hitów dopiero na 9 miejscu, bo w 2009 roku był na ekranie zaledwie 7 dni. 3 dni później miał już na swoim koncie ponad milion widzów. Z jakim wynikiem skończy? Może poszybować bardzo wysoko. Umiejętna reklama, rozmach produkcyjny, udział modnych gwiazd wywindowały w górę również inne przeboje — „2012”, „Anioły i demony”, „Sagę Zmierzch. Księżyc w nowiu”, „Oszukać przeznaczenie 4”.

Wśród hitów wiele tytułów ma cyferki 2, 3, 4. Jak nie ma, to też często jest sequelem sprawdzonego już filmu jak choćby „Anioły i demony”, w których wrócił na ekran bohater „Kodu Da Vinci” Dana Browna. W czasach, gdy filmy kosztują nierzadko ponad 100 mln dolarów, producenci lubią sięgać po bezpieczne wzorce.

Filmy oryginalne, nawet te nagrodzone Oscarami, nie mogą liczyć na aż tak wielką publiczność. „Slumdog. Milioner z ulicy” uplasował się dopiero pod koniec drugiej dziesiątki najchętniej oglądanych filmów. Choć trzeba przyznać, że 465 tys. widzów, jakie zgromadził to wynik nieporównywalnie lepszy od rezultatów innych zdobywców Oscarów ostatnich lat. Obejrzało ten film zaledwie 20 proc widzów mniej niż głośne „Bękarty wojny” Quentina Tarantino.

Reklama
Reklama

Doskonale radzą sobie w tym hitowym towarzystwie filmy polskie. 1,3 mln osób obejrzało w ubiegłym roku „Popiełuszkę. Wolność jest w nas” Rafała Wieczyńskiego. Niemal tyle samo, co „Kochaj i tańcz” z Izą Miko. Blisko 700 tysięcy widzów zgromadził „Idealny facet dla mojej dziewczyny”. Sukces kasowy bezsporny, choć — jak mówili producenci, którzy nie korzystali z dotacji Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej — koszt produkcji zwracała dopiero widownia półtoramilionowa.

Niebywałym sukcesem okazał się też debiut Katarzyny Rosłaniec „Galerianki”. Ten film o młodziutkich dziewczynkach sprzedających się w galeriach handlowych za buty czy komórkę kosztował skromne 4 mln zł, a zarobił ok. 10 mln. Po raz pierwszy hitom zagranicznym skutecznie stawiły czoła nie tylko polskie komedie romantyczne, lecz również filmy artystyczne. Nowa fala reżyserów podbiła publiczność. Liczby mówią same za siebie: „Wojna polsko-ruska” Xawerego Żuławskiego — 440 tys. widzów, „Rewers” — 345 tys., „Dom zły” — blisko 200 tys.

Polskiego ambitnego kina jesteśmy zresztą znacznie bardziej ciekawi niż zagranicznego. Na „Białą wstążkę” Michaela Haneke — zdobywcę Złotej Palmy z Cannes i Europejskiej Nagrody Filmowej — wybrało się zaledwie 26 tys. osób. Obraz Anga Lee „Taking Woodstock” przyciągnął 2,5 tys. osób. Mimo, że „sprawa Polańskiego” od tygodni nie schodzi z pierwszych stron gazet, nawet tysiąc nie miało ochoty zobaczyć dokumentu Mariny Zenovich „Polański. Ścigany i pożądany”.

[b][link=http://grafik.rp.pl/grafika2/428917]TOP15 WEDŁUG WIDZÓW ZA 2009, 02.01 - 31.12.2009[/link][/b]

Film
Nie żyje Bożena Dykiel. Te role przyniosły jej sławę
Film
Amerykanie o „Ołowianych dzieciach”: niezłomna Kulig od Pawlikowskiego
Film
Cały filmowy świat w Berlinie. Startuje Berlinale
Film
„Ołowiane dzieci” od dziś na Netfliksie. To serial inspirowany prawdziwą śląską historią
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama