Festiwal filmowy w Gdyni i nadzieja na dobre polskie kino
Tegoroczny festiwal polskich filmów w Gdyni jest wyjątkowy, bo jubileuszowy, pięćdziesiąty, o czym mówiono podczas jego trwania. To kawał historii, ale i pół wieku naszych losów, gdyż sztuka filmowa, jak żadna inna, zanurzona jest w tym, co dzieje się wokół.
Tak jak nad całym krajem, nad festiwalem przetoczyły się rozmaite burze. Mocno odciskały na nim piętno „polskie miesiące”. W latach PRL-u kino przeżywało okresy rozkwitu, gdy zdarzała się chwila politycznej odwilży albo więdło duszone przykręcaniem śruby. Cieszyło się wybuchem wolności 1980 roku, na chwilę zamarło w czasie stanu wojennego. Z trudem przeszło przez okres transformacji i urynkowienia. Od 2005 roku, od momentu uchwalenia nowej ustawy o kinematografii i powstania Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, pisze swoją nową historię. Jak się okazało – też niełatwą..
Pozostało jeszcze 97% artykułu
Zabookuj najlepsze treści na wakacje!
Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.
Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.