„Władca Pierścieni: Polowanie na Golluma” to jedna z najbardziej wyczekiwanych produkcji wśród fanów tematyki fantasy. Gwiazdy kultowej sagi wróciły na plan. Na nagraniu widzimy pierwsze ujęcia z odtwórcą roli tytułowego Golluma.
Czytaj więcej
Peter Jackson zapowiedział, że nakręci kolejny film „Władca Pierścieni. Cienie przeszłości”, oparty na trylogii Tolkiena
„Władca Pierścieni: Polowanie na Golluma”. Powrót legendy
„Polowanie na Golluma” to nowa odsłona przygód bohaterów filmowego Śródziemia. Twórcy szykują dla fanów trylogii Tolkiena kolejne, spektakularne widowisko. W obsadzie nie zabraknie gwiazd znanych z poprzednich części „Władcy Pierścieni” – do swoich legendarnych ról Gandalfa i Froda powrócą Ian McKellen oraz Elijah Wood. W filmie pojawią się także nowe twarze. Zobaczymy w nim Jamiego Dornana jako młodego Aragorna, Leo Woodalla w roli Halvarda, a także Kate Winslet, która wcieli się w postać Marigol.
W centrum uwagi znajdzie się jednak Andy Serkis – nie tylko jako odtwórca tytułowego stwora, ale także jako reżyser produkcji.
Pierwsze nagranie z planu. Andy Serkis wkracza do akcji
Udostępnione przez studio Warner Bros. nagranie zza kulis szybko podbija sieć. W krótkim wideo widzimy Andy'ego Serkisa w specjalnym stroju do techniki motion capture. Scena rozgrywa się na szarym tle w studiu filmowym, gdzie Serkis, po krótkiej wymianie zdań z asystentem, wchodzi w rolę z wyjątkową charyzmą. Gdy na jego komendę „Akcja!” studio wirtualnie zmienia się w surowe, skaliste krajobrazy Nowej Zelandii, staje się jasne, że fanów czeka wizualna uczta na najwyższym poziomie.
25 lat od premiery pierwszej części trylogii. Wyjątkowa atmosfera na planie
Akcja „Polowania na Golluma” ma się rozgrywać równolegle do pierwszej połowy „Drużyny Pierścienia” i będzie się skupiać na poszukiwaniach Golluma przez Aragorna. Andy Serkis przyznaje, że powrót do świata stworzonego przez Tolkiena jest dla niego czymś znacznie więcej niż tylko kolejnym projektem zawodowym.
– Nie mogłoby być lepiej. I nie chodzi tylko o tych ludzi, których oczywiście uwielbiam i z którymi spędziłem tyle lat pracując, ale o całą ekipę, praktycznie od 25 lat. To wspaniale. Dołączają też pokolenia ich dzieci. To wielka sprawa rodzinna – powiedział aktor i reżyser w rozmowie z magazynem „Variety”.
Produkcja według zapowiedzi połączy nostalgię za oryginalną trylogią z nowoczesnymi możliwościami technologicznymi. Na premierę filmu, który ma szansę ponownie przyciągnąć miliony widzów przed ekrany, trzeba będzie poczekać do końca 2027 r. Premierę zapowiedziano na 17 grudnia 2027 r.
Tradycyjne rzemiosło w nowoczesnym wydaniu. Jak twórcy wykorzystają AI?
Choć produkcja wykorzystuje najnowsze osiągnięcia techniki, Serkis stawia na balans między efektami opartymi na AI a tradycyjnym kinem. Reżyser rozwiał wątpliwości dotyczące użycia sztucznej inteligencji. Jak powiedział w rozmowie z „Variety”, AI będzie jedynie wsparciem w procesie odmładzania aktorów, ale nie zastąpi pracy twórczej.
– Nie tworzymy w naszym filmie ujęć za pomocą AI. Każde ujęcie powstaje w tradycyjny sposób – podkreślił Serkis. Reżyser zaznaczył, że jego celem jest przywrócenie „wspaniałych umiejętności filmowych”, takich jak miniatury czy tradycyjna charakteryzacja, łącząc je z efektami cyfrowymi. Serkis przypomniał jednocześnie, że innowacje nie są obce światu Śródziemia – już przy oryginalnej trylogii wykorzystano pionierski program MASSIVE do animacji tysięcy cyfrowych orków.