Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie czynniki wpłynęły na spadek frekwencji w kinach w pierwszej połowie roku.
- W jaki sposób kina balansują między podwyżkami cen a wakacyjnymi promocjami biletów.
- Które formaty premium i filmowe premiery mają odwrócić rynkowy trend spadkowy.
- W jaki sposób kina na nowo przyciągają Pokolenie Z i co to oznacza dla rynku.
9,44 mln w drugim kwartale 2026 r., a w całym pierwszym półroczu 22,22 mln – tyle biletów, według szacunków sieci Helios, sprzedały kina w Polsce na wszystkie rodzaje spektaklów na dużym ekranie. W porównaniu z sytuacją w 2025 r. oznacza to spadki odpowiednio o około 0,5 mln i o 0,7 mln biletów (o ponad 4 proc. i 3 proc.). Według danych Boxoffice.pl, najpopularniejszym filmem półrocza i drugiego kwartału była druga część „Diabeł ubiera się u Prady”, którą zobaczyło ponad 1 mln widzów.
Żadna inna produkcja nie przekroczyła tego progu. W minionym kwartale blisko tego wyniku (911 tys. biletów) był jeden tytuł: „Super Mario Galaxy Film”. W całym półroczu jeszcze „Avatar: Ogień i Popiół” (ponad 997 tys.).
Czytaj więcej
Mimo że spada liczba multipleksów, sektor może liczyć w 2026 r. na wzrost frekwencji i przychodów ze sprzedaży biletów. Byłoby o to trudno bez proj...
– Choć w drugim kwartale, podobnie jak w pierwszym, widzimy spadek frekwencji, to nadal mam nadzieję na jej malutki wzrost w całym 2026 r. – komentuje w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Tomasz Jagiełło, prezes sieci kin Helios.
Formaty premium przyciągają widzów
Na spadkowym rynku kina radziły sobie różnie. Oldrich Kubista, członek zarządu Cinema City Poland wskazuje, że ta sieć notuje wyniki lepsze niż cały rynek. – Sam drugi kwartał przyniósł ponad 9 mln sprzedanych biletów na całym rynku, z czego ponad jedna trzecia przypadła na kina Cinema City. W ujęciu całego pierwszego półrocza nasza sieć poprawiła wynik z analogicznego okresu ubiegłego roku, mimo że rynek jako całość zanotował niższą frekwencję niż rok wcześniej – mówi nam Oldrich Kubista. Według niego to m.in. zasługa formatów premium, takich jak iMAX, 4DX czy ScreenX.
Wyniki Heliosa też napędzają seanse w salach iMax (Gdynia i Szczecin). Zdaniem Tomasza Jagiełło, ich siła objawia się okresowo, przy okazji produkcji robiących dodatkowe wrażenie dzięki specjalnym ekranom. – Po pierwszym kwartale widać, że iMaksy radzą sobie bardzo dobrze. Teraz czekamy na nowego Nolana – mówi Jagiełło.
Silny repertuar drugiego półrocza
Chodzi o „Odyseję” w reżyserii Christophera Nolana, która wchodzi na ekrany w tym tygodniu. To jeden z tytułów, który może mieć znaczenie dla wyników trzeciego kwartału i drugiej połowy roku. – Dobrze wróży wynikom drugiego półrocza seria hitów, które jeden po drugim będą wchodzić na ekrany – mówi Tomasz Jagiełło.
Na ekranach jest już nowe „Toy Story” (piąta część). Na tzw. „otwarciu” zobaczyło 245,6 tys. widzów. Daje to około 50 tys. sprzedanych biletów dziennie (to otwarcie miało bowiem 5 dni), co stanowi rezultat porównywalny z poprzednimi dwiema edycjami popularnej animacji. W sumie film zobaczyło już ponad pół miliona widzów. Od tygodnia w kinach są też „Minionki i Straszydła”. W tym tygodniu na ekrany wejdzie trzecia część „Vaiany” (10 lipca), a we wrześniu „Lalka”.
– Z kolei – wymienia szef Heliosa – bliżej końca roku frekwencję w kinach powinna stymulować kontynuacja filmu „Diuna: Część Trzecia” i przygód „Avengersów”.
Zetki wracają do kin
Z wypowiedzi szefa Heliosa wynika też (i to może być ważny sygnał dla reklamodawców), że kina znalazły sposób, aby przekonać do siebie pokolenie tzw. „Zetek” – pokolenia dorastającego w cyfrowym świecie. – Dobrą wiadomością dla nas jest powrót Gen Z do kin – mówi Jagiełło. – Trudno o jednoznaczną interpretację, dlaczego tak się dzieje. My widzimy, że 20-latków interesują starsze filmy. Myślę, że można porównać tę sytuację do mody na płyty winylowe – uważa szef Heliosa.
Wśród pokazów, które cieszyły się zainteresowaniem, wymienia „La La Land” (z 2016 r.) czy „Interstellar” (2014).
Szef Heliosa wskazuje też, że ożył rynek produkcji oryginalnych, czyli nowych tytułów, niebędących kontynuacją dużych serii franczyzowych. Jak mówi, dużą frekwencją cieszą się takie filmy jak „Obsesja”. Przy czym ten romantyczny horror to swoisty fenomen w skali międzynarodowej. Przy niskim budżecie (750 tys. dol.) wpływy z biletów przekroczyły już 400 mln dol. Scenariusz do filmu napisał i wyreżyserował go Curry Barker (ur. 1999), który zdobył popularność dzięki kanałowi komediowemu na YouTube. W Polsce „Obsesję” zobaczyło w II kwartale ponad pół miliona widzów – wynika z danych, do których uzyskaliśmy dostęp (dystrybutorem filmu na naszym rynku jest UIP, a za granicą należący do tej samej grupy Focus Features).
Jagiełło, pytany, czy pogoda w Polsce sprzyjała do tej pory letnim premierom, mówi, że nie ma to większego znaczenia.
– Przyzwyczailiśmy się do jej zmienności. Mamy za sobą falę upałów, gdy branża zmagała się z problemem klimatyzacji w salach. Teraz natomiast dzień po dniu ma padać, co dla kin jest pogodą idealną – mówi szef Heliosa.
W porównaniu z ubiegłym rokiem ceny biletów są w tym roku wyższe o kilka procent, ale wpływy kin z tego tytułu jednak mogą być niższe niż przed rokiem – wynika z naszych szacunków.
Wzrosty cen w kinach hamują. Pomagają wakacyjne promocje
Na podstawie danych z Boxoffice.pl i szacunków Heliosa można estymować, że średnia cena wejściówki wynosiła w I połowie br. 23,4 zł (wzrost o 4,4 proc. z 22,4 zł rok temu). W drugim kwartale widać jednak wyhamowanie wzrostu cen: wejściówka jest już tylko o 1,2 proc. droższa niż przed rokiem (23,4 zł vs 23,1 zł).
Teoretycznie podwyżkom sprzyjała modernizacja sal: łatwiej jest policzyć więcej za większy komfort oglądania. Jednak przedstawiciele kin wskazują, że widzowie mają wybór i mogą zdecydować się na seans w niższej cenie za miejsce w tradycyjnym fotelu.
– Ceny biletów wzrosły, ale nie słyszę z kin głosów narzekania – mówi Tomasz Jagiełło. – Nadal działają na rynku cenowe zawory bezpieczeństwa. Każda z sieci daje widzom możliwość zakupu tańszych biletów w ramach specjalnych programów. U nas można dostać wejściówki taniej, kupując je odpowiednio wcześnie – mówi Jagiełło.
Czytaj więcej
Stabilizacją powiało w branży platform streamingowych w Polsce. Liczba widzów stoi, liczba subskrypcji per capita również, a lider rynku – Netflix...
– Lato tradycyjnie jest dla Cinema City okresem intensywnych działań promocyjnych, których celem jest zachęcenie widzów do regularnych wizyt w kinie. W tym roku prowadzimy akcję „Wygrywaj całe lato”, w ramach której każdy zakup daje szansę na zdobycie atrakcyjnych nagród. Akcja wystartowała 17 czerwca, wraz z premierą „Toy Story 5” i potrwa do 2 sierpnia. Jednocześnie przygotowaliśmy Rodzinny Karnet, tj. pakiet 10 biletów za 209 zł, który pozwala elastycznie planować wspólne, rodzinne wyjścia do kina przez całe wakacje. To propozycja skierowana przede wszystkim do rodzin, ponieważ letni repertuar obfituje w premiery dla najmłodszych i widzów wielopokoleniowych – tłumaczy Oldrich Kubista.
Specjalne pokazy np. filmów koreańskich oraz promocje cenowe w mniejszych miastach wprowadziło tego lata Multikino. Przy zakupie online wejściówki można dostać od 12,9 zł (w Elblągu) lub 14,9 zł (w Zabrzu, Mielcu i Tarnowie).