Film Jona Wattsa z Tomem Hollandem w roli tytułowej, zarobił już na świecie blisko 1,4 mld. Ostatnio z wynikiem 609,9 mln na samym rynku amerykańskim wpisał się do pierwszej dziesiątki przebojów wszech czasów tego kraju. A trzeba pamiętać, że jego międzynarodowy licznik wciąż bije. „Spider-Man. Bez drogi do domu nie wszedł jeszcze na ekrany w wielu krajach, m.in. w Japonii, na Filipinach, w Norwegii, Słowacji. No i przede wszystkim na największy rynek świata – w Chinach. Choć tu wciąż są wątpliwości czy w ogóle wejdzie. Triumfalny marsz Spider-Mana przez kina w czasie pandemii eksperci tłumaczą przede wszystkim tym, że film skierowany jest do bardzo młodych ludzi, którzy nie boją się Covid-u, a chcą się zabawić.

Tymczasem „Morbius” Daniela Espinozy - inny potencjalny przebój Sony - spinoff „Spider-Mana” wciąż czeka. I to od bardzo dawna. Pierwotnie jego premiera miała się odbyć 10 lipca 2020 (!) roku. Pandemia jednak obeszła z tym filmem ostro. Dystrybutor wciąż podawał kolejne daty jego spotkania z publicznością: 19 marca 1921, 8 października 2021, 21 stycznia 2022, 28 stycznia 2022. Teraz zaś Sony ogłosiło, że „Morbius” wejdzie do kin 1 kwietnia 2022. Czy to Prima Aprilis?

W filmie Jared Leto gra antybohatera Michaela Morbiusa, który próbując wyleczyć się z rzadkiej choroby krwi zaraża się wampiryzmem.