Reklama

1920 Bitwa warszawska Jerzego Hoffmana w 3D

"1920 Bitwa warszawska" wejdzie na ekrany 30 września. To pierwsza polska fabuła pełnometrażowa w technologii 3D - pisze Rafał Świątek

Publikacja: 19.09.2011 19:50

"1920 Bitwa warszawska"

"1920 Bitwa warszawska"

Foto: materiały prasowe

Film obejrzeli już dziennikarze. — Obraz Jerzego Hoffmana zostanie wyświetlony w 300 salach w Polsce — mówił po pokazie producent Jerzy Michaluk. — Od 7 października będzie go również pokazywać 21 multipleksów największej na Wyspach Brytyjskich sieci Cineworld. „1920 Bitwę Warszawską" obejrzą widzowie w 16 miastach Anglii i Szkocji. Wprowadzenie polskiego filmu do powszechnej dystrybucji w Wielkiej Brytanii to ważne wydarzenie. Na tamtejszym rynku z trudem przebijają się filmy z Francji czy Niemiec. Tymczasem my przypomnimy zagranicą o naszym zwycięstwie nad bolszewizmem.

Reklama
Reklama

Zobacz fotosy z filmu

Hoffman nakręcił trwającą 110 minut opowieść o miłości ułana (Borys Szyc) do tancerki kabaretowej (Natasza Urbańska), którzy zostają rozłączeni, gdy do Polski wkracza Armia Czerwona. Sportretował też najważniejsze postaci po obu stronach frontu, m.in. marszałka Piłsudskiego (Daniel Olbrychski), Wincentego Witosa (Andrzej Strzelecki) Lenina, Stalina i Tuchaczewskiego.

Czytaj też - Wielka batalia na wielkim ekranie

— Obu walczącym stronom starałem się oddać należyty szacunek — mówił Jerzy Hoffman. — Inspiracje czerpałem z powieści Babla, Mackiewicza i Rembeka. Świadomie stanąłem w filmie po stronie Piłsudskiego, któremu po latach próbuje się odebrać zasługi za zwycięstwo nad Rosjanami. To on zmobilizował naród do obrony — podkreślił reżyser.

Reklama
Reklama

— Naszą opowieść kierujemy przede wszystkim do młodych widzów — mówił Jarosław Sokół, który wraz z Hoffmanem napisał scenariusz. — Dlatego skomplikowane tło historyczno-polityczne musieliśmy uprościć.

„1920 Bitwa warszawska" kosztowała 27 milionów, z czego dziewięć wyłożył Polski Instytut Sztuki Filmowej. — To najwyższa dotacja w historii PISF-u — podkreśliła dyrektor Agnieszka Odorowicz. — Kilka lat temu zarzucano instytutowi, że nie promuje polskiej historii. Obraz Jerzego Hoffmana świadczy, że jest inaczej. Wkrótce do kin trafi też film o powstaniu warszawskim w reżyserii Jana Komasy.

„1920 Bitwa warszawska" to pierwsza polska produkcja pełnometrażowa w technologii 3D. Jej operatorem jest Sławomir Idziak, który zdobył oscarową nominację za zdjęcia do „Helikoptera w ogniu" Ridleya Scotta. — Obrazu Hoffmana i Scotta nie da się porównać — zaznaczył Idziak. — Ten kosztował nieco ponad dziewięć milionów dolarów. Tamten ponad dziesięć razy więcej. A jednak „1920 Bitwa warszawska" tworzy w naszym kinie nową jakość. Pracowała ze mną grupa młodych ludzi, którzy z kamerami wchodzili w wir filmowanej bitwy, by uchwycić dynamikę starć. W ten sposób powstało wiele emocjonujących mini scen w 3D.

Niestety, projekcja filmu była wyjątkowo ciemna. — Źle ustawiono lampę oświetlającą ekran — mówił po pokazie zdenerwowany Idziak. — Zgłaszaliśmy to już wcześniej obsłudze kina. Mam nadzieję, że podobnych problemów nie będzie po premierze filmu 30 września.

— Sięgać po technologię jest łatwiej niż utrzymywać jej standardy — podsumował Jerzy Hoffman.

Reklama
Reklama
Film
Berlinale 2026: Złoty Niedźwiedź dla „Yellow Letters”
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Film
Berlinale: Złoty Niedźwiedź dla mocnych „Yellow Letters” na festiwalu pokaleczonego świata
Film
Berlinale 2026: Pierwsze nagrody rozdane
Film
Legenda wraca na ekrany. Co wiemy o nowym filmie „Adam”?
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama