Za 1,5 tys. zł (cena wyw. 800 zł) sprzedano w Nautilusie litografię z 1926 roku z portretem Józefa Piłsudskiego. Grafikę wykonał Stanisław Szwarc (1880-1953).
Prof. Andrzej K. Koźmiński, ekonomista, kolekcjoner sztuki uważa, że pamiątki związane z historią II RP, to dobra lokata.
– Jesteśmy narodem zapatrzonym w przeszłość. Moim zdaniem za 30-50 lat pamiątki te nadal cieszyć się będą rynkowym powodzeniem. Stopniowo zainteresowanie na rynku wzbudzą pamiątki związane z PRL. To był długi i bogaty okres naszej historii, pełen cieni i blasków. Mieliśmy wtedy np. wielkie osiągnięcia artystyczne - uważa Koźmiński
Kossak do wzięcia
Sensacyjnie zapowiada się aukcja 12 maja w Sopockim Domu Aukcyjnym (www.sda.pl). Wystawiony zostanie obraz Wojciecha Kossaka „Krwawa niedziela w Petersburgu 22 stycznia 1905" (89 × 160 cm). Obraz ma wysoką cenę wywoławczą 320 tys. zł i estymację 450-550 tys. zł. „Krwawa niedziela" oferowana była na rynku w 2017 r.
To pierwowzór innej „Krwawej niedzieli", monumentalnego dzieła Kossaka (385 x 800 cm), które prezydent Bolesław Bierut w 1947 roku podarował Józefowi Stalinowi. Okazją do prezentu była 30. rocznica Rewolucji Październikowej. Krwawa niedziela 22 stycznia 1905 roku w Petersburgu była tragicznym wydarzeniem. Pokojowa manifestacja robotników została rozgromiona przez wojska. Wydarzenie to zapoczątkowało Rewolucję 1905 roku.
Podczas malowania obrazu wiedeńską pracownię Kossaka odwiedził cesarz Franciszek Józef. Wizyta cesarza odbiła się szerokim echem. W korespondencji z rodziną malarza napisał: „cały Wiedeń tylko o mnie gada". Kossak w jednym z listów tak pisał o pracy nad obrazem: „Szalonym tempem idzie wielki obraz (...) Coś dziwnego we mnie się dzieje, taka szalona jakaś łatwość twórcza, takie bogactwo konceptu w kompozycji i taki kolor, że jakby mi się raptem oczy otworzyły. Wszystko co robię na wielkim obrazie, a robię wszystko jest takie, że po prostu nie chce mi się wierzyć że to moje " Za życia Kossaka duża wersja „Krwawej niedzieli" zjeździła świat, zyskała oszałamiający rozgłos. Obraz prezentowany był w Londynie, Paryżu, Ameryce, wszędzie obszernie pisała o nim prasa. Po artykułach w świecie zgłaszali się miejscowi milionerzy oferując zakup lub zorganizowanie kolejnej dochodowej wystawy. Obraz budził entuzjazm w Krakowie, Lwowie, Warszawie.