Reklama
Rozwiń
Reklama

Reżyser na scenie ubezpieczeń

1 miejsce: Paweł Dangel – 3153. Mimo że jest reżyserem teatralnym, zbudował w Polsce dwie duże firmy ubezpieczeniowe: Nationale-Nederlanden i grupę Allianz, gdzie od 11 lat jest prezesem.

Aktualizacja: 20.05.2009 10:43 Publikacja: 28.04.2008 22:05

Niemiecki kolos ubezpieczeniowy nie żałuje, że w 1997 roku zdecydował się podkupić z zarządu Nationale-Nederlanden (wówczas numer cztery w Polsce) wiceprezesa odpowiedzialnego za sprzedaż i marketing. Dziś jest największą grupą niemieckiego koncernu w naszym regionie Europy, a w Polsce drugą, zaraz po PZU.

53-letni Paweł Dangel często stosuje paralele związane ze swoim poprzednim zawodem reżysera teatralnego. – Uważa, że pracowników warto sprawdzać w różnych rolach i pozwala im wybrać te, w których czują się najlepiej – mówi Andrzej Burża, prezes zarządu TFI Allianz Polska. – Teatr nauczył mnie wielu rzeczy, jak choćby tego, że trzeba sobie umieć wszystko wyobrazić i zdecydować, jaką wybrać koncepcję – mówi Paweł Dangel.

Jest typem pracusia. Wcześnie pojawia się w pracy. Jego samochód też często ostatni wyjeżdża z parkingu. Od pracowników nie wymaga, żeby robili to samo. – Przywiązuje jednak ogromną wagę do szczegółów i w tym bywa upierdliwy – mówi jeden z nich. Na takie uwagi prezes Allianz odpowiada: – Można mieć świetną sztukę, wyśmienitych aktorów, ale jak peruka będzie krzywo, to klapa – tłumaczy.

Zasiadając w fotelu szefa Allianz, założył sobie wprowadzanie co rok nowego sposobu sprzedaży polis. Stała za tym filozofia, że gdy jeden zawiedzie, inny może mieć akurat superwyniki. Dziś firma oferuje ubezpieczenia przez największą liczbę tzw. kanałów dystrybucji w Polsce. Poza dotychczas tradycyjnymi metodami Allianz sprzedaje również m.in. poprzez: dilerów samochodowych, Internet, banki, sprywatyzowane agencje. Jak często dzwoni telefon z propozycją zmiany pracy? – Przez ostatnie dwa lata nikt mnie nie kokietował – żartuje Paweł Dangel. Wcześniej jednak był wymieniany jako kandydat na prezesa PZU, ale pytania na ten temat ucina: – Ja się do państwowej firmy nie nadaję. Nieoficjalnie wiadomo, że otrzymał ostatnio propozycję zmiany branży i szefowania dużej giełdowej spółce. Odmówił.

Czy zrobił karierę? – Mam szansę na nieszablonowe życie, w którym mogę się rozwijać, i to wystarcza. Bo nie chodzi o to, żeby być dyrektorem teatru, ale żeby rozwijać się ze spektaklu na spektakl – konkluduje.

Reklama
Reklama

[i]"Lista 500" w wersji Excel jest dostępna za dodatkową opłatą. Prosimy o kontakt z [mail=a.malanowska@rp.pl]Anną Filipp-Malanowską[/mail] [/i]

Materiał Promocyjny
Lokaty mobilne: Nowoczesny sposób na oszczędzanie
Ekonomia
KGHM optymalizuje zagraniczny portfel
Ekonomia
Apelują do Orlen Termika. Chodzi o zamówienia dla dostawców spoza UE
Ekonomia
PGE odstąpiła od ważnej umowy. Naliczono wysokie kary
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama