Konsultowany przez Ministerstwo Finansów program zakłada, że w 2013 r. większość transakcji będzie dokonywana bezgotówkowo, czyli przez przelewy i płatności kartą. A niektóre ze świadczeń będziemy mogli dostać wyłącznie na konto.
To jedno z rozwiązań proponowanych przez Koalicję na rzecz Obrotu Bezgotówkowego i Mikropłatności. Rok temu wspólnie z NBP oraz Związkiem Banków Polskich (ZBP) opublikowała ona projekt „Strategii rozwoju obrotu bezgotówkowego w Polsce na lata 2009 – 2013”. Dokument otrzymał resort finansów i już w formie programu trafił on w sierpniu 2009 r. do konsultacji międzyresortowych i społecznych. Według ZBP rząd może przyjąć go jeszcze w tym roku.
[wyimek]77 procent Polaków ma konto osobiste.Trzy lata temu było to 48 proc. [/wyimek]
Program zawiera m.in. rekomendacje dotyczące wprowadzenia obowiązku wypłaty niektórych świadczeń wyłącznie poprzez karty płatnicze: stypendiów, emerytur, rent, dotacji dla firm, świadczeń z pomocy społecznej. Ponadto zapłatę kartą płatniczą obligatoryjnie musiałyby wprowadzić m.in. samorządy lokalne, urzędy, uczelnie publiczne i prywatne, instytucje wystawiające mandaty karnoskarbowe.
W ramach walki z wykluczeniem program przewiduje zwiększenie „ubankowienia” wśród osób po 60. roku życia (ma wynosić 50 proc. w 2013 r.), studentów (z 19 proc. w 2008 r. do 50 proc. w 2013 r.), gospodarstw o niskich dochodach (z 33 do 45 proc.), osób niepełnosprawnych (do 50 proc.).
Dzięki kontom w bankach czy SKOK klienci mogą uniknąć np. dodatkowych opłat przy płaceniu rachunków. Korzystają na tym też banki, firmy i instytucje państwowe. Koszt przelewu emerytury na konto w banku jest nawet kilkadziesiąt razy tańszy niż przekaz pocztowy. Podobnie w przypadku np. wypłat z urzędów skarbowych czy firm ubezpieczeniowych. Pod koniec 2009 r. PZU przy wypłacie dywidendy dla akcjonariuszy (wielu to byli pracownicy, w zaawansowanym już wieku) namawiało do podania numeru konta w banku, a nawet pomagało je zakładać. Oszczędziło dzięki temu prawie 4 mln zł.
Dla firm płatności bezgotówkowe umożliwiają rezygnację z prowadzenia kasy, konwojów pieniędzy. A dla państwa – ograniczenie kosztu druku pieniędzy, ich dystrybucji i niszczenia starych banknotów, a wreszcie utrzymania skarbców.