Produkty takie ma w swojej ofercie tylko mBank (Puchar Zysków) i Alior Bank (Mistrzowska Inwestycja 3). W obu przypadkach zysk zależy od notowań koszyka akcji czterech globalnych koncernów będących sponsorami Euro 2012. W skład koszyka wchodzą: Carlsberg, Adidas, Coca-Cola oraz McDonald's.
Potencjalny zarobek z Mistrzowskiej Inwestycji (3) wyniesie 9 – 11 proc. pod warunkiem, że w dniu obserwacji końcowej notowania wszystkich spółek z koszyka będą powyżej wartości początkowej. W przeciwnym razie inwestorzy otrzymają zwrot zainwestowanych środków.
Z kolei ewentualna premia z Pucharu Zysków będzie zależeć od kuponu (11,5 – 13 proc.) i liczby dni, w których notowania koszyka spółek będą równe lub wyższe od wartości początkowej. Tak więc znaczenie ma nie tylko wynik obserwacji końcowej, ale również zachowanie kursów w trakcie inwestycji. W razie niepowodzenia klienci mają zagwarantowany zwrot kapitału.
Pytanie do eksperta
Czy warto inwestować w produkty powiązane z piłkarskimi mistrzostwami Europy tuż przed rozpoczęciem imprezy?
– Jestem mocno rozczarowany podejściem naszych instytucji finansowych do turnieju Euro 2012. Oczekiwałem wysypu produktów finansowych choćby lekko nawiązujących do piłki nożnej. Tymczasem raptem dwa banki przygotowały struktury oparte na notowaniach akcji sponsorów turnieju. Założenie, że akcje te będą rosły w związku z trwającym turniejem jest mocno naciągane. Sukces tych inwestycji zależy głównie od koniunktury na giełdzie oraz kondycji spółek, a nie od ich obecności na Euro 2012. Nie zmienia to faktu, że marketingowy potencjał takich inwestycji jest ogromny – mówi Marcin Krasoń, analityk Open Finance.