Następnego dnia ich śladem mogą pójść urzędnicy Komisji Europejskiej i obsługa Parlamentu Europejskiego – łącznie 55 tysięcy osób. Ostateczną decyzję w sprawie strajku podejmą związki zawodowe. Szanse na powstrzymanie cięć są jednak bardzo niewielkie. Właśnie w środę rano ambasadorowie krajów „27” przyjmą mandat do negocjacji z europarlamentem w sprawie nowych, dostosowanych do warunków kryzysu warunków pracy dla unijnych urzędników. Program oszczędności forsuje dziewięć państw: Niemcy, Wielka Brytania, Hiszpania, Holandia, Szwecja, Finlandia, Dania, Austria i Czechy. Większość ich postulatów popiera także Francja.