Rząd poparło 235 senatorów, przeciwko było 70, wśród nich kilkoro z Ludu Wolności byłego premiera.
Premier zwrócił się do Senatu i Izby Deputowanych o głosowanie w sprawie wotum zaufania, po tym jak jego gabinet opuścili ministrowie z partii byłego premiera Silvio Berlusconiego.
Berlusconi uznał, że centrolewicowy koalicjant jest wobec niego "wrogo nastawiony". Chodzi o postawę Partii Demokratycznej Enrico Letty, której politycy opowiedzieli się za wygaśnięciem senatorskiego mandatu lidera centroprawicy jako osoby prawomocnie skazanej.
Nagły zwrot
Zagrożony poważnym kryzysem politycznym rząd zwycięsko wyszedł z głosowania, ponieważ Silvio Berlusconi dokonał w ostatniej chwili nagłego zwrotu i w obliczu rozłamu w swej partii zaapelował do senatorów o głosowanie za wotum zaufania. Apelem tym całkowicie zaskoczył zarówno swoje własne ugrupowanie, jak i koalicjanta z centrolewicowej Partii Demokratycznej premiera Letty.
Wcześniej duża grupa parlamentarzystów centroprawicy po raz pierwszy w prawie 20-letniej historii istnienia partii Berlusconiego zbuntowała się przeciwko swemu liderowi, który żądał przyspieszonych wyborów i ostro zaatakował centrolewicę za to, że jest do niego "wrogo nastawiona".
Na słowa byłego premiera mediolańska giełda zareagowała zwyżkami. Po głosowaniu we włoskim Senacie, które zbiegło się w czasie z wystąpieniem szefa Europejskiego Banku Centralnego Mario Draghiego - nastąpiło znaczne umocnienie euro do dolara.
"Berlusconi przegrał na całej linii"
Wychodząc z Senatu po głosowaniu, Berlusconi powiedział dziennikarzom: "To nie jest żaden krok wstecz". Na placu przed gmachem izby wyższej został wygwizdany przez grupę manifestantów.
W centrolewicy dominuje zaś przekonanie, że środowe wydarzenia przypieczętowują polityczną porażkę lidera Ludu Wolności. Tak jego nagły zwrot podsumował przewodniczący klubu Partii Demokratycznej w Senacie Luigi Zanda.
- Berlusconi przegrał na całej linii - ocenił polityk Partii Demokratycznej, wiceminister finansów Stefano Fassina. - Od dzisiaj stracił on polityczne znaczenie - dodał.
Włoskie media podkreślają, że ugrupowanie magnata medialnego pogrążyło się w chaosie, a jego przywódcza rola została po raz pierwszy tak poważnie zakwestionowana.