Rozcięty łuk brwiowy, złamany nos, ręka czy noga to najczęstsze skutki wypadków, do jakich dochodzi podczas ferii zimowych.
Jeśli dziecko spędza ferie w kraju, szczególnie aktywnie, jeżdżąc na nartach czy łyżwach, najważniejsza jest polisa NNW (od następstw nieszczęśliwych wypadków). Co prawda uczniowie na ogół mają szkolne NNW, ale nie zawsze jest ono wystarczające ze względu na niską sumę ubezpieczenia (maksymalna wartość ewentualnego odszkodowania). Podczas zakupu indywidualnej polisy NNW to rodzice decydują, jaka będzie wysokość sumy ubezpieczenia, a co za tym idzie – także potencjalnego świadczenia po nieszczęśliwym wypadku.
– Ubezpieczenie proponują także organizatorzy wyjazdów na ferie, ale takie oferty przeważnie są tanie i mają wąski zakres ochrony. Lepiej samemu wybrać na rynku najlepszą dla siebie ofertę – radzi Katarzyna Ruman, dyrektor Departamentu Rozwoju Produktów z Uniqa.
Powinniśmy zwrócić uwagę na to, w jaki sposób w danym towarzystwie definiowane są sporty oraz których z nich polisa nie obejmuje. Informacje te znajdziemy w ogólnych warunkach ubezpieczenia.
OC w życiu prywatnym
– Podczas ferii, bez względu na miejsce, dziecko powinno mieć ubezpieczenie OC w życiu prywatnym. Wypadki się zdarzają. Dziecko może np. wybić szybę śnieżką czy przypadkowo zranić kogoś na stoku. Bez ubezpieczenia OC ewentualne koszty naprawy lub leczenia będzie musiał pokryć rodzic – radzi Anna Kurowska-Osińska, menedżer produktu w Warcie.