Trwa pandemia, wiele firm jest w trudnej sytuacji. Opinie audytorów są teraz analizowane dokładniej niż zazwyczaj?

Tak, ale trzeba pamiętać, gdzie leży granica naszej odpowiedzialności. Nie dajemy zapewnienia co do przyszłej rentowności badanej firmy ani skuteczności prowadzenia spraw firmy przez jej kierownictwo. To kierownik badanej jednostki powinien być przekonany i posiadać dowody potwierdzające przyjęte założenia kontynuacji działalności. Jeśli pojawiają się istotne zdarzenia, które mogą stanowić poważne zagrożenie dla firmy, to powinien je wskazać w sprawozdaniu. Nawet jeśli audytor zgadza się z założeniem kontynuacji działalności, ale istnienie znaczącej niepewności nie zostało odpowiednio ujawnione w sprawozdaniu, może wydać opinię z zastrzeżeniem, opinię negatywną lub odmówić wydania opinii.

Ranking audytorów 2021

Będzie się musiał wtedy zmierzyć z presją ze strony badanej firmy.

Często ostrzegam przed przyjmowaniem nadmiernie optymistycznych założeń dotyczących prognoz czy planów. Założenia te mogą być formułowane świadomie bądź nieświadomie. Pogorszenie koniunktury skutkuje pokusami określanymi jako tzw. kreatywna czy oszukańcza rachunkowość. Prawo i standardy wymagają od nas jednak dokonania rzetelnej oceny wiarygodności przyjętych założeń i prawidłowości oszacowanych wartości również wtedy, gdy nie przedstawiają one firmy w najlepszym świetle. Są firmy, które widzą zagrożenia i piszą o nich w sprawozdaniach otwarcie. Mają plan i wiedzą, jak na te zagrożenia odpowiadać. Z wyprzedzeniem negocjują kredyty, sprzedają zbędny majątek, ograniczają koszty, negocjują warunki z dostawcami czy klientami, są przygotowane na przerwy w łańcuchach dostaw. W efekcie mają realistyczny plan, który zostanie pozytywnie oceniony przez biegłego.

W ostatnich latach przez rynek przetoczyło się wiele afer i zawsze pojawiało się pytanie o odpowiedzialność audytora. Jaka powinna być jego rola?

Wbrew oczekiwaniom nie jesteśmy w stanie wykryć w sprawozdaniu wszystkich nieprawidłowości. Oceniamy, czy nie zawiera istotnych zniekształceń, ale nie dajemy absolutnego zapewnienia. Dlatego tak ważne jest, aby zmniejszyć tzw. expectation gap, czyli lukę pomiędzy oczekiwaniami rynku a faktycznym zakresem obowiązków, zadań i odpowiedzialnością audytora. To, co robimy i za co ponosimy odpowiedzialność, jest jasno określone przez przepisy i standardy zawodowe. Kierujemy się zawodowym sceptycyzmem, identyfikujemy i szacujemy ryzyko błędu lub oszustwa w sprawozdaniu finansowym. Oczywiście rynek oczekuje, że audytor wykryje oszustwo. Tymczasem oszustwo to zamierzone działanie i istnieje możliwość, że audytora celowo wprowadza się w błąd. Odpowiedzialność za sprawozdanie ponoszą zarząd i rada nadzorcza.

Opinie:

Monika Skórka, biegły rewident, audit partner w RSM Poland

W ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy słowa „pandemia" i „niepewność" odmieniane są przez wszystkie przypadki. Są branże, których obecna sytuacja dotknęła mocno, ale są też takie, które negatywnego wpływu pandemii nie odczuły prawie w ogóle lub nawet odnotowały wzrost. Wspólnym mianownikiem dla wszystkich jest jednak konieczność dostosowania się do zmieniającej się rzeczywistości.

Przez lata audyt kojarzył się bardzo mocno z badaniem danych historycznych, natomiast dzisiaj ciężar badania sprawozdania finansowego został przesunięty na analizę potencjalnych ryzyk, planów finansowych oraz budżetów. Audytorzy muszą się wykazać dużo większą wszechstronnością i dogłębnym zrozumieniem gospodarki, kładąc nacisk na analizę szacunków dokonywanych przez kierownictwo, założeń przyjętych do wyceny aktywów do wartości godziwej, a także oceny w zakresie zdolności do kontynuacji działalności przedsiębiorstwa. Ocena wpływu pandemii na biznes należy oczywiście do kierownictwa spółek, natomiast rolą biegłego rewidenta jest weryfikacja racjonalności tych ocen oraz sprawdzenie, czy zostały one odpowiednio zaprezentowane w sprawozdaniach finansowych. Nie bez znaczenia jest tutaj umiejętność zachowania zawodowego sceptycyzmu wobec przekazywanych przez klientów informacji. Kluczowa stała się także analiza ryzyka utraty wartości aktywów, ponieważ w obecnej sytuacji stosowane dotychczas metody, założenia czy dane mogą się okazać nieodpowiednie i będą wymagały skorygowania w celu odzwierciedlenia zmian warunków rynkowych, co jest nieuniknione zwłaszcza w okresie kryzysu.

Roman Seredyński, partner zarządzający UHY ECA

Głównym celem audytu finansowego jest zwiększenie poziomu zaufania do prezentowanych informacji w sprawozdaniu finansowym. Zaufanie to opiera się w dużej mierze na ocenie przez biegłego rewidenta ryzyka zagrożenia kontynuacji działalności, mówiąc prościej – ryzyka bankructwa.

Z moich obserwacji podczas badania sprawozdań finansowych za 2020 rok wynikają następujące wnioski. Niewiele jest przedsiębiorstw, które pozostały neutralne w obliczu pandemii. Pewna część firm na pandemii wygrywa i osiąga rekordowe zyski, z kolei druga część rynku przegrywa z pandemią i walczy o przetrwanie tego trudnego okresu, zabiegając jedynie o to, żeby minimalizować straty.

Jednocześnie wiele wskazuje, że pomoc publiczna dla przedsiębiorców w najbliższych latach będzie mocno ograniczona. Należy się raczej spodziewać, że wprost przeciwnie – teraz to rząd będzie oczekiwał wsparcia przez przedsiębiorców w postaci wyższych podatków oraz innych danin publicznoprawnych.

Taka sytuacja będzie w bardzo istotny sposób zwiększać wspomniane ryzyko upadłości. A przecież pozytywną opinię biegłego rewidenta można traktować jako „gwarancję" tego, że „pacjent" przeżyje najbliższe 12 miesięcy, o ile nie wydarzy się nic takiego, czego nie dało się w momencie formułowania opinii przewidzieć. Ta sytuacja w mojej ocenie oznacza, że o ile w świecie medycznym wiele wskazuje na to, że dzięki szczepieniom oraz odporności stadnej pandemia dobiega końca, o tyle w świecie ekonomicznym spustoszenie wywołane przez pandemię dopiero może się zaczynać.