Reklama
Rozwiń
Reklama

Trudna wycena parkietu

W najbliższych dniach resort skarbu zdecyduje, czy inwestorzy będą płacić za akcje GPW 35 czy może 50 zł

Publikacja: 11.10.2010 03:11

Polska giełda może być warta nawet 2 miliardy złotych

Polska giełda może być warta nawet 2 miliardy złotych

Foto: Rzeczpospolita

Ostatnia oficjalna wycena Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie przeprowadzona pod koniec 2007 r. wskazywała na 1,8 mld zł. Od tego czasu rynki kapitałowe przeszły poważny kryzys, a wyceny notowanych już giełd europejskich znacząco odbiegają od poziomu sprzed trzech lat. Jakby tego było mało, GPW pozbyła się na rzecz Skarbu Państwa ponad 0,5 mld zł nadwyżek kapitału zgromadzonych przez lata.

Z informacji „Rz” wynika, że mimo to rząd upiera się, że spółka warta jest około 2 mld zł. W takiej sytuacji MSP zarobić może na sprzedaży 63,82 proc. walorów około 1,3 mld zł. Rząd pozostawi sobie jeszcze 35 proc. akcji, aby zachować kontrolę nad spółką (dzięki specjalnym zapisom w statucie).

Czy optymizm ministerstwa jest uzasadniony? Z raportów, do których dotarła „Rz”, wynika, że wyceny GPW oscylują w granicach 1,47 – 2,09 mld zł, co daje 35 – 50 zł na jedną akcję. Tylko niewielka część analityków wskazuje jednak na ten górny poziom. Gdyby podstawą szacowania wartości spółki była średnia szacunków banków i domów maklerskich, giełda byłaby warta 1,63 mld zł.

Duża część raportów, do których mieliśmy dostęp, tworzona była jednak przez polskie biura. Z nieoficjalnych informacji wynika tymczasem, że zagraniczne banki uczestniczące w ofercie (UBS, JP Morgan czy Goldman Sachs) wyceniają GPW wyżej – właśnie w granicach owych 2 mld zł. – Krajowi analitycy czuli grawitację obiegowej informacji w mediach. W przypadku tego sektora ważne jest jednak porównanie specyfiki różnych operatorów, ocena szans i zagrożeń rozwojowych i konkurencji w regionie – mówi nam jeden z zagranicznych doradców pracujących przy transakcji.

– Mniej więcej od 2008 r., kiedy GPW wyprzedziła w kapitalizacji giełdę wiedeńską, ocena polskiego rynku kapitałowego się zmieniła – przyznaje inny doradca. Jego zdaniem potwierdzeniem tego może być otwieranie biur bankowości inwestycyjnej w Warszawie przez większość liczących się instytucji, a także rosnący udział inwestorów zagranicznych w obrotach akcjami (w I połowie 2010 r. było to rekordowe 47 proc.).

Reklama
Reklama

Po ostatnim kryzysie analitycy mają problemy z wyceną operatorów giełd. W tym roku zadebiutowały tylko dwie – Chicago Board Options Exchange, specjalizująca się w opcjach towarowych, oraz rumuńska Bursa de Valori Bucuresti.

Eksperci podkreślają, że inwestorzy kupujący akcje giełd liczą albo na udział w podejmowaniu strategicznych decyzji, albo na dywidendy. NYSE Euronext czy Deutsche Boerse przekazują akcjonariuszom około połowy zysków. Zdaniem analityków wszystko wskazuje, że również GPW będzie wypłacała 30 – 50 proc. swoich dochodów. Szczegóły dotyczące polityki dywidendowej znaleźć się mają w prospekcie, który ma być opublikowany w najbliższy czwartek.

[ramka][b]Opinia

Ludwik Sobolewski prezes Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie[/b]

Po debiucie nasze poczucie odpowiedzialności za jakość rynków, które prowadzimy, i za ich rozwój zyska dodatkowe uzasadnienie. Giełda Papierów Wartościowych jest maszyną do wytwarzania nowoczesności w gospodarce i zamierzamy pozostać nią po tym, jak sami staniemy się spółką giełdową. Będziemy realizować nadal tę samą wizję warszawskiej giełdy jako centrum rynków kapitałowych naszego regionu, a więc jako „małego Londynu” tej części Europy. Małego, ale o najwyższej w Europie dynamice rozwoju i wzrostu. [/ramka]

Materiał Promocyjny
Lokaty mobilne: Nowoczesny sposób na oszczędzanie
Ekonomia
KGHM optymalizuje zagraniczny portfel
Ekonomia
Apelują do Orlen Termika. Chodzi o zamówienia dla dostawców spoza UE
Ekonomia
PGE odstąpiła od ważnej umowy. Naliczono wysokie kary
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama