W poniedziałek w Sejmie Koalicja Obywatelska zorganizowała wysłuchanie publiczne w sprawie tego projektu. Organizacje pozarządowe, związki zawodowe, przedstawiciele samorządu terytorialnego, uczniów oraz rodziców zaapelowali o odrzucenie noweli prawa oświatowego, tzw. lex Czarnek. Część wysłała w tej sprawie pisma do posłów.

Padały zarzuty centralizacji oświaty, przywracania wzorców znanych z PRL, odbierania rodzicom prawa wychowywania dzieci zgodnie z przekonaniami oraz zastraszania dyrektorów placówek.

– Stoimy nad przepaścią. To powrót do czasów realnego socjalizmu – nakazów, zakazów i straszenia. To zamach na nas wszystkich – mówił Zygmunt Puchalski, prezes Społecznego Towarzystwa Oświatowego.

Zgodnie z projektem nowelizacji kurator oświaty będzie miał decydujący głos przy wyborze dyrektorów szkół. W komisjach konkursowych nie zasiądzie już trzech, ale pięciu jego przedstawicieli. Samorząd nadal mają reprezentować trzy osoby.

Czytaj więcej

Lex Czarnek trafi wkrótce do Sejmu. Więcej uprawnień dla kuratorów

– Bez względu, kto tę władzę będzie sprawował, nie ma zgody wspólnot obywatelskich na to, żeby szkoła była instytucją podporządkowaną politykom. Władza nie może decydować o wszystkim: nadzorze, programie kształcenia, treściach, metodach i formach kształcenia oraz o ocenie pracy szkoły – mówiła prof. dr hab. Mirosława Dziemianowicz z Komitetu Nauk Pedagogicznych PAN.

Nowelizacja prawa oświatowego ograniczy kompetencje dyrektorów szkół. Przed rozpoczęciem zajęć prowadzonych przez stowarzyszenia czy inne organizacje pozarządowe w ich placówce dyrektor będzie musiał uzyskać pozytywną opinię kuratora oświaty oraz przedstawić rodzicom lub pełnoletniemu uczniowi pełną informację o celach i treści programu zajęć. Udział w takich zajęciach stanie się możliwy dopiero po uzyskaniu pisemnej zgody rodziców lub pełnoletniego ucznia.

– Nie życzymy sobie, żeby urzędnik partyjny nam mówił, na jakie zajęcia możemy wysłać dzieci. Skoro się dogadaliśmy z dyrektorem i rada rodziców je zaakceptowała, one mają się odbyć. Żaden kurator nie będzie nam tego zabraniał. To dziwaczna centralizacja i wprowadzanie polityki partyjnej do szkoły – mówił Olgierd Porębski, przedstawiciel rady rodziców ze szkoły z podwarszawskiego Izabelina.

– Zajęcia w szkołach będą cenzurowane. Projekt należy odrzucić – zaznaczał Mikołaj Wolanin z Fundacji na rzecz Praw Ucznia.

Autopromocja
Już w środę. Tylko w prenumeracie rocznej

Poradnik specjalny: Polski Ład - jak rozliczyć się z fiskusem

Zaprenumeruj

Przedstawiciele organizacji pozarządowych podkreślali, że podczas konsultacji społecznych projektu zgłaszali swoje uwagi. Nie zostały jednak uwzględnione.

Projekt skierowano do pierwszego czytania do Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży oraz Komisji Obrony Narodowej, gdzie trwają nad nim prace.

Do Sejmu trafił także projekt ustawy, która przewiduje odpowiedzialność karną dyrektorów jednostek oświatowych i żłobków. Wprowadzona ma być kara pozbawienia wolności do lat trzech dla osób, które kierując jednostką, przekroczą swe uprawnienia lub nie dopełniają obowiązków sprawowania opieki lub nadzoru nad małoletnim.

Jeżeli następstwem będzie śmierć małoletniego, ciężki uszczerbek na jego zdrowiu, doprowadzenie do obcowania płciowego lub do poddania się innej czynności seksualnej albo do wykonania takiej czynności, sprawca musi się liczyć z karą pozbawienia wolności od trzech miesięcy do lat pięciu.

Etap legislacyjny: przed I czytaniem w Sejmie.