Podczas rozmowy omówiono m.in. ataki na infrastrukturę energetyczną, w tym elektrownię jądrową w Buszehr, które obie strony potępiły jako niedopuszczalne ze względu na zagrożenie dla życia personelu oraz ryzyko katastrofy radioaktywnej w regionie. 

Szef MAEA Rafael Grossi zaniepokojony atakami na elektrownię 

4 kwietnia elektrownia jądrowa w Buszehr została zaatakowana po raz czwarty. Według Organizacji Energii Atomowej Iranu pocisk uderzył w ogrodzenie elektrowni, zabijając jedną osobę.  Ministrowie uznali również ataki na infrastrukturę cywilną i przemysłową za „lekkomyślne i nielegalne”.

Czytaj więcej

Ceny ropy rosną, ale Kreml traci. Bilans wojny dla Rosji jest negatywny

Dyrektor generalny MAEA Rafael Grossi również wyraził zaniepokojenie atakiem na elektrownię jądrową i oświadczył, że „obiekty elektrowni jądrowych ani ich okolice nie powinny być pod żadnym pozorem atakowane” ze względu na ryzyko wycieku niebezpiecznych substancji.

Elektrownia jądrowa w Buszehr to pierwsza elektrownia jądrowa w Iranie, zbudowana z udziałem Rosji. Obiekt znajduje się na południowym wybrzeżu kraju, 18 kilometrów od miasta Buszehr. W kwietniu z elektrowni ewakuowano 198 Rosjan z obsługi elektrowni

Rosja namawia Stany Zjednoczone do rezygnacji z „języka ultimatum”

„Strona rosyjska wyraziła nadzieję na powodzenie wysiłków podejmowanych przez szereg krajów w celu deeskalacji napięć wokół Iranu w interesie długotrwałej i trwałej normalizacji sytuacji na Bliskim Wschodzie, co ułatwiłoby odejście USA od formułowania ultimatum i powrót do negocjacji” – poinformowało po rozmowie Ławrowa z Araghchim Ministerstwo Spraw Zagranicznych w oświadczeniu.

Rozmowa wpisuje się w serię regularnych kontaktów obu dyplomatów od początku konfliktu zbrojnego między Iranem a Stanami Zjednoczonymi i Izraelem, który rozpoczął się 28 lutego wraz z operacją wojskową wymierzoną w Iran. W jej trakcie zaatakowano liczne miasta, w tym stolicę, a w jednym z ataków zginął irański przywódca Ali Chamenei wraz z kilkoma wysokiej rangi dowódcami. W odpowiedzi Iran prowadzi ataki rakietowe i dronowe na Izrael, amerykańskie bazy wojskowe oraz sojuszników USA w regionie.

Czytaj więcej

Andrzej Łomanowski: Czy Trump chce na Ukrainie powetować sobie niefortunną wojnę z Iranem? Putin patrzy i czeka

8 marca Araghchi oświadczył, że Rosja wspiera jego kraj w konflikcie zbrojnym z USA i Izraelem „na wielu frontach”. 

Strona rosyjska konsekwentnie określa wydarzenia jako wynik „niesprowokowanej agresji” USA i Izraela. W październiku 2025 r. wszedł w życie traktat o wszechstronnym partnerstwie strategicznym między oboma krajami, który dodatkowo zacieśnił ich współpracę na arenie międzynarodowej.

1 kwietnia Ławrow oświadczył, że Rosja jest gotowa do mediacji w celu rozwiązania konfliktu na Bliskim Wschodzie.

Konflikt na Bliskim Wschodzie narasta

Tymczasem mimo zapowiedzi Donalda Trumpa o szybkim zakończeniu walk w Iranie i deklarowanym wciąż zwycięstwie nad władzami w Teheranie, w niedzielę przywódcy obydwu krajów wymienili się groźbami. 

Prezydent USA w emocjonalnym wpisie na Truth Social zażądał od Iranu natychmiastowego odblokowania Cieśniny Ormuz, grożąc mu „Dniem Elektrowni i Dniem Mostów”. W odpowiedzi Iran zagroził blokadą kolejnej cieśniny,  Bab al-Mandab, co skutkowałoby paraliżem   strategicznego szlaku prowadzącego przez Morze Czerwone do Kanału Sueskiego.