Sprawę opisuje amerykański portal Axios, powołując się na trzy źródła obecne przy tej rozmowie. Kaja Kallas zapytała amerykańskiego sekretarza stanu Marco Rubio o to, kiedy Stany Zjednoczone zajmą stanowcze stanowisko wobec Rosji. Przypomniała też, że na takim samym spotkaniu rok wcześniej Rubio twierdził, że jeśli Rosja będzie utrudniać Stanom Zjednoczonym działania mające na celu zakończenie wojny, USA „stracą cierpliwość” i „podejmą dalsze kroki” przeciw Kremlowi.
– Minął rok, a Rosja się nie ruszyła – stwierdziła Kallas. – Kiedy twoja cierpliwość się skończy? – zapytała.
Czytaj więcej
Prezydent Wołodymyr Zełenski ma wszystkie narzędzia ku temu, by przeprowadzić nad Dnieprem kończące wojnę referendum. Brakuje jedynie decyzji Władi...
Marco Rubio „wyraźnie zirytowany” pytaniem Kai Kallas
Źródła portalu Axios wspomniały, że Rubio „był wyraźnie zirytowany” tym pytaniem. – Robimy co w naszej mocy, żeby zakończyć wojnę. Jeśli uważasz, że potrafisz zrobić to lepiej, proszę bardzo. Odsuniemy się – odparł podniesionym głosem. Następnie, jak wynika z tych relacji, Rubio stwierdził, że Stany Zjednoczone próbowały rozmawiać z obiema stronami, ale pomagały tylko jednej stronie, Ukrainie, dostarczając broń, informacje wywiadowcze i inne wsparcie.
Jedno ze źródeł twierdzi, że po tej wymianie zdań kilku europejskich ministrów obecnych na sali wtrąciło się, mówiąc, że chcą, by Stany Zjednoczone kontynuowały działania dyplomatyczne na linii Rosja–Ukraina. Pod koniec spotkania – relacjonował Axios – Rubio i Kallas krótko rozmawiali na boku. Zapytany o tę sytuację przedstawiciel Departamentu Stanu powiedział w rozmowie z amerykańskim portalem, że „to była szczera wymiana poglądów”. – Do tego służy dyplomacja – stwierdził.
Czytaj więcej
Choć USA nie przekierowały jeszcze żadnych dostaw broni przeznaczonej dla Ukrainy, to – jak powiedział w piątek Marco Rubio – możliwe, że to zrobią...
Rzecznik Kai Kallas odmówił natomiast komentarza.
Marco Rubio: nikt tam nie krzyczy, nie podnosi głosu
W rozmowie z dziennikarzami po szczycie G7 Rubio zaprzeczył, by doszło do jakichkolwiek napięć. – Te spotkania często polegają na podziękowaniu Ameryce za rolę, jaką odegraliśmy i docenieniu mediacyjnej roli, jaką staraliśmy się odegrać w tej wojnie między Rosją a Ukrainą – powiedział Rubio. – Nikt tam nie krzyczy, nie podnosi głosu ani nie mówi niczego negatywnego – dodał.
Przywódcy europejscy od miesięcy są zaniepokojeni prowadzonymi pod przewodnictwem USA rozmowami pokojowymi między Ukrainą a Rosją – zauważa portal Axios. Niepokój w Europie narasta zwłaszcza po tym, jak USA zawiesiły sankcje i zezwoliły na sprzedaż rosyjskiej ropy.
W miniony weekend delegacja ukraińska odwiedziła Miami i spotkała się z wysłannikami Trumpa Steve'em Witkoffem i Jaredem Kushnerem, aby omówić proces pokojowy. Ukraińscy urzędnicy twierdzą, że w ostatnim czasie nie poczyniono żadnych znaczących postępów i że cała uwaga USA jest obecnie skupiona na Iranie.
1493. dzień wojny w Ukrainie