Format wielkiej piątki Unii Europejskiej nie przetrwał zbyt długo. Gdy przed spotkaniem szefów dyplomacji Polski, Francji, Niemiec i Włoch 19 listopada w warszawskich Łazienkach Hiszpanie zorientowali się, że są jedynym dużym krajem, który nie będzie tu reprezentowany, rzutem na taśmę wymogli, aby do rozmów dołączył minister José Manuel Albares, choć zdalnie (był wówczas w Brazylii). W poniedziałek ten manewr już jednak nie został powtórzony: w Helenowie pod Warszawą spotkali się tylko ministrowie obrony Polski, Francji, Niemiec i Włoch oraz, już nienależącej do Unii, Wielkiej Brytanii. A połączył się z nimi za pomocą zdalnych łączy ich ukraiński kolega.