Szef rosyjskiej dyplomacji przekonywał, że słowa Donalda Trumpa o zakończeniu wojny na Ukrainie w 24 godziny nie są warte uwagi. Trump mówił o tym w czasie kampanii wyborczej twierdząc, że jest w stanie doprowadzić do szybkiego zakończenia wojny po telefonach do Wołodymyra Zełenskiego i Władimira Putina. Nigdy jednak nie przedstawił szczegółów swojego planu na szybkie zakończenie trwającego od niemal trzech lat konfliktu zbrojnego.
Siergiej Ławrow: Ci, którzy mówią o szybkim zakończeniu wojny na Ukrainie, o jednym zapominają
- Nie będę o tym rozmawiał, nie chcę się tym zajmować - mówił Ławrow odnosząc się do słów Trumpa.
Czytaj więcej
Ameryka nie chce i nie będzie intensyfikować dostaw, a Europa nie ma takich zasobów. Jeśli do tego dodać determinację wielu zachodnich przywódców d...
- To co proponują osoby, próbujące zaprezentować się jako radykalnie zmieniające swoje stanowiska i chcące zakończyć wojnę, to wciąż mówienie o tym, by „oprzeć się o linię frontu”, „zawrzeć rozejm na 10 lat”, „potem zobaczymy”. Ale to są te same porozumienia mińskie, tylko w nowym opakowaniu. Nawet gorsze. Porozumienia mińskie były ostateczne – stwierdził Ławrow nawiązując do umów podpisanych w Mińsku 5 września 2014 i 12 lutego 2015, które miały zakończyć konflikt w Donbasie.
Tak wyglądała sytuacja na froncie w 994 dniu wojny
- Pośród tych, którzy obecnie w obozie Partii Republikańskiej przedstawiają, jak twierdzą, „rewolucyjne pomysły" na to, jak zakończyć konflikt na Ukrainie, nikt nigdy nie wspomniał, że mieszkańcy Ukrainy muszą odzyskać prawo do mówienia, uczenia się i nauczania dzieci oraz otrzymywania informacji w języku rosyjskim – kontynuował Ławrow.
Siergiej Ławrow nie spodziewa się zmiany w podejściu nowej administracji USA do Ukrainy
- Mówiliśmy o tym wiele razy i będziemy nadal to robić. Żaden z „architektów ukraińskiego porozumienia„ na Zachodzie nie przywiązuje do tego wagi – dodał. Zdaniem szefa MSZ Rosji jest to dowód na to, że nowa administracja USA również chce skorzystać na „osłabieniu Rosji i jej wpływów”, ponieważ „wszystko sprowadza się do pragnienia osłabienia Rosji jako rywala”.
Według Ławrowa zmiana władzy w USA nie wpłynie na fundamentalną zmianę stosunku Waszyngtonu do Ukrainy i europejskich sojuszników USA, ponieważ Stany Zjednoczone „zawsze będą chciały mieć pod kontrolą wszystko co dzieje się w pobliżu NATO i, oczywiście, w samej przestrzeni NATO”.