Kocot był konsulem Rzeczypospolitej Polskiej we Lwowie w latach 2016-2022, pełnił też funkcję kierownika Wydziału Polonii Konsulatu Generalnego RP we Lwowie. Był przewodnikiem tatrzańskim. Jako pracownik Urzędu Marszałkowskiego w Krakowie wspierał prace Sejmiku Województwa Małopolskiego, nawiązując kontakty z polskimi środowiskami poza Polską.
Był oddanym dyplomatą, osobą zaangażowaną w służbę na rzecz Polaków za granicą. Jak przypominają pracownicy Instytutu Pamięci Narodowej wspierał wiele inicjatyw na polu wzajemnej troski o pamięć i historię Polski na Kresach Rzeczpospolitej.
Jeden z twórców Przystanku Historia IPN we Lwowie
„Dzięki jego wsparciu został zainaugurowany w 2018 r. Przystanek Historia IPN we Lwowie, w tym samym roku historycy i dziennikarze zorganizowali wspólny wyjazd szlakiem Karpackiej Żelaznej Brygady Legionów przez Ukrainę i Rumunię”. W 2019 r., w 80. rocznicę wybuchu II wojny światowej został otwarty Przystanek Historia Stanisławów, w Centrum Kultury Polskiej i Dialogu Europejskiego w Iwano-Frankiwsku” – wspominają pracownicy rzeszowskiego oddziału IPN. „Zapamiętamy Go jako człowieka pełnego profesjonalizmu i serca dla spraw historycznych związanych z opieką nad grobami i miejscami pamięci o polskich bohaterach narodowych oraz polonijnych” – napisali.
Czytaj więcej
Prezes Instytutu Pamięci Narodowej Karol Nawrocki nie ukrywa swoich ambicji politycznych. Wprost mówi o swojej gotowości startu w wyborach prezyden...
„Największe nadzieje pokładał w młodzieży, w której widział dorastających przyszłych liderów polskiego środowiska w zachodniej Ukrainie. Każdy projekt związany z młodymi ludźmi był przyjmowany z entuzjazmem. To dzięki Rafałowi powstała Lwowska Strefa Młodzieży, w której widział rezerwuar przyszłych polskich elit. Był pomysłodawcą projektu „Przedwojenne tradycje turystyczne – ścieżkami dawnego Głównego Szlaku Karpackiego im. Marszałka Józefa Piłsudskiego”.
Rafał Kocot, konsul od gór i cmentarzy
„To właśnie tam w Karpatach, otoczony młodzieżą, czuł się najlepiej. Był przez nas nazywany 'konsulem od gór i cmentarzy'. Miłość do przyrody i turystyki łączył z opieką nad miejscami polskiej pamięci narodowej, których nie brakuje na tych ziemiach – m.in. powstania listopadowego i styczniowego, bratobójczych walk z Ukraińcami w 1918 r., wojny polsko-bolszewickiej i Września 1939 r. Uważał, że świadectwo przeszłości tych ziem powinno przetrwać dla następnych pokoleń. Z jego wsparciem zapoczątkowano również w konsulacie realizację projektów rozwojowych, w ramach których wspierano ukraińskie hromady i uchodźców. Towarzyszyła mu w jego misji we Lwowie żona Joanna, również konsul w naszej placówce, oraz ukochane dzieci” – napisał kierownik Placówki RP we Lwowie wraz z pracownikami.
Rafał Kocot był także przyjacielem „Rzeczpospolitej”. Po wybuchu pełnoskalowej wojny na Ukrainie udzielał wsparcia dziennikarzom naszej gazety.