Nie widać końca wojny w Ukrainie. Konferencja pokojowa nie przyniosła przełomu (WIDEO)

Konferencja pokojowa w kurorcie Burgenstock miała zarysować plan zakończenia działań zbrojnych. Ale jedynie uwidoczniła, jak bardzo do tego daleko.

Publikacja: 16.06.2024 19:18

Prezydent Szwajcarii Viola Amherd i Wołodymyr Zełenski w dniu rozpoczęcia spotkania

Prezydent Szwajcarii Viola Amherd i Wołodymyr Zełenski w dniu rozpoczęcia spotkania

Foto: AFP

Planowano, że spotkanie odbędzie się 500 dni od rozpoczęcia rosyjskiej inwazji. Wielokrotnie odwoływane, odbyło się w końcu w ten weekend – w trzecim roku wojny. 

Wołodymyr Zełenski chciał, aby wspólnota międzynarodowa zatwierdziła jego dziesięciopunktowy plan przywrócenia pokoju tak, by Kijów mógł go z pozycji siły przedstawić Kremlowi. Jednak na 160 zaproszonych krajów w sobotę w szwajcarskim kurorcie Burgenstock stawili się przedstawiciele około 90 państw, z czego istotna część na dość niskim szczeblu.

Czytaj więcej

Trump grozi wstrzymaniem pomocy dla Ukrainy po wygraniu wyborów

Rosja nigdy tu nie była oczekiwana, co posłużyło za pretekst przywódcom Chin, Brazylii i Arabii Saudyjskiej do rezygnacji z udziału w spotkaniu. Dla tych krajów logika rokowań powinna być inna, niż tego chcą Ukraińcy. Nie chodzi więc o przeciwstawienie się agresorowi i przywrócenie międzynarodowo uznanych granic między Ukrainą a Rosją, tylko traktowanie Moskwy i Kijowa co najwyżej na równi, a tak naprawdę uznanie propozycji Kremla za punkt wyjścia do rokowań. 

Trump staje się faworytem wyborów w USA. To podważa wartość gwarancji Bidena dla Ukrainy

Jednak szczególnym ciosem dla ukraińskiego planu była nieobecność w Szwajcarii prezydenta Joe Bidena i to mimo że był on jeszcze w połowie zeszłego tygodnia na szczycie G7 w sąsiednich Włoszech. W zamian na konferencji pojawiła się wiceprezydent Kamala Harris. Zdaniem amerykańskich mediów może być to sygnał, że choć oficjalnie Biały Dom zgodzi się tylko na takie warunki pokoju, które są do zaakceptowania przez Zełenskiego, to w praktyce Amerykanie po raz pierwszy mogą opracowywać własny scenariusz zakończenia wojny. Biały Dom ma ogromny wpływ na przebieg działań zbrojnych poprzez ilość i rodzaj broni, jaką dostarcza Ukrainie. 

W tej sytuacji Kijów musiał się zadowolić przyjazdem na szczyt w Szwajcarii Olafa Scholza, Emmanuela Macrona i Rishi Sunaka, nawet jeśli cała trójka jest bardzo osłabiona politycznie we własnych krajach.

Z dziesięciopunktowego planu pokojowego, jaki opracował ukraiński przywódca, w Burgenstock zatwierdzono tylko trzy punkty – spośród tych najprostszych. Chodzi o zapewnienie bezpieczeństwa dostaw żywności dla świata poprzez utrzymanie korytarzy eksportowych na Morzu Czarnym, co Ukraińcy już dawno sobie zapewnili siłą ognia; gwarancje bezpieczeństwa elektrowni jądrowych oraz powrót Ukraińców, w tym ukraińskich dzieci znajdujących się na terenie Rosji, do swoich domów. Jednak zgoda wspólnoty międzynarodowej na pozostałe punkty jest o wiele trudniejsza. Chodzi w szczególności o wycofanie się Rosjan ze wszystkich okupowanych terenów (łącznie z Krymem) jeszcze przed rozpoczęciem rokowań, wypłatę przez Moskwę reparacji za dokonane zniszczenia czy postawienie przed Międzynarodowym Trybunałem Karnym Putina.

Głównym punktem spornym między Kijowem a Moskwą są gwarancje bezpieczeństwa, jakie Ukraińcy mogliby otrzymać od Zachodu

W piątek, dzień przed rozpoczęciem szwajcarskiego spotkania, Kreml przedstawił własne warunki zakończenia wojny. Od rozpoczęcia inwazji jeszcze nigdy nie zostały one sformułowane w sposób równie precyzyjny. Chodzi o przejęcie przez Kreml czterech ukraińskich obwodów, które Putin uważa za „Noworosję”: ługańskiego, donieckiego, zaporoskiego i chersońskiego. Znaczna część tych regionów nigdy jednak nie została zajęta przez Rosjan (np. samo miasto Zaporoże), więc spełnienie żądań Rosjan oznaczałoby nie tylko uznanie przez Kijów rosyjskich podbojów, ale i wycofanie się z zajmowanych terenów. Rosyjski tyran zażądał także gwarancji, że Ukraina nigdy nie będzie ubiegać się o przyjęcie do NATO oraz pogodzi się z rezygnacją ze znacznej części sił zbrojnych. Warunkiem pokoju jest ponadto zniesienie zachodnich sankcji nałożonych na Rosję.

Czytaj więcej

Armenia rozbija sojusz militarny Putina. Przez zdradę Łukaszenki

W Burgenstock Kamala Harris uznała, że Putin nie tyle prezentuje plan pokojowy, ile domaga się kapitulacji od Ukraińców. Dwa dni wcześniej na szczycie G7 Joe Biden zapewnił Wołodymyra Zełenskiego, że Ameryka pozostanie u boku Ukraińców „tak długo, jak to będzie potrzebne”.

Jednak ile to zapewnienie będzie warte po listopadowych wyborach prezydenckich w USA, nie wiadomo. Model wyborczy tygodnika „Economist” daje teraz dwie trzecie szans na zwycięstwo Donaldowi Trumpowi. Powodem jest w szczególności drożyzna w USA, ale także podział obozu demokratów na tle stosunku do izraelskiej ofensywy w Gazie. 

Ujawnione przez „New York Timesa” dokumenty z rokowań pokojowych z 2022 r. – jedynych, w których doszło do bezpośrednich rozmów między Ukraińcami i Rosjanami – pokazuje, że głównym punktem spornym nie były kwestie terytorialne, ale zachodnie gwarancje bezpieczeństwa na wypadek kolejnej rosyjskiej inwazji, jakich domagali się ukraińscy negocjatorzy.

Czytaj więcej

Kanclerz Niemiec odpowiedział na propozycję Putina w sprawie Ukrainy

Dziś Ukraina jeszcze bardziej usztywniła swoje stanowisko w tej sprawie, w szczególności gdy idzie o członkostwo w NATO. 90 proc. Ukraińców jest przekonanych, że Putin szuka pokoju tylko po to, aby zyskać na czasie i przygotować kolejną inwazję. Rosyjski satrapa w żadnym wypadku nie zrezygnował z celu przejęcia jeśli nie bezpośredniej, to pośredniej kontroli nad całą Ukrainą, i tylko determinacja ukraińskich sił zbrojnych oraz ich zachodnich sojuszników może go przed tym powstrzymać. 

Planowano, że spotkanie odbędzie się 500 dni od rozpoczęcia rosyjskiej inwazji. Wielokrotnie odwoływane, odbyło się w końcu w ten weekend – w trzecim roku wojny. 

Wołodymyr Zełenski chciał, aby wspólnota międzynarodowa zatwierdziła jego dziesięciopunktowy plan przywrócenia pokoju tak, by Kijów mógł go z pozycji siły przedstawić Kremlowi. Jednak na 160 zaproszonych krajów w sobotę w szwajcarskim kurorcie Burgenstock stawili się przedstawiciele około 90 państw, z czego istotna część na dość niskim szczeblu.

Pozostało 92% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Dyplomacja
Joe Biden nazwał Wołodymyra Zełenskiego "Putinem". Jest reakcja Kremla
Dyplomacja
Korea Południowa oburzona, że Japonia uważa jej kawałek za swój
Dyplomacja
Finlandia będzie odsyłać uchodźców do Rosji? Przyjmie ustawę niezgodną z konstytucją
Dyplomacja
Rosja zmieni doktrynę użycia broni atomowej? Komentarz Kremla
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Dyplomacja
Reakcja Rosji na komunikat końcowy szczytu Sojuszu. "Musi zniknąć Ukraina, lub NATO"
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą