Położone na granicy między Strefą Gazy a Egiptem Rafah to ostatnie względnie bezpieczne miejsce w ogarniętej od siedmiu miesięcy wojną Strefie Gazy. W mieście schroniło się ponad milion palestyńskich uchodźców z innych części enklawy, tymczasem Izrael ma przygotowywać się do rozpoczęcia operacji lądowej w mieście, co — na tak gęsto zaludnionym terenie — mogłoby doprowadzić do katastrofy humanitarnej.
Joe Biden przyznaje, że bomby z USA zabijają cywilów w Strefie Gazy
USA od dłuższego czasu wywierają presję na Izrael, by ten wstrzymał plany ofensywy na Rafah i zgodził się na tymczasowe zawieszenie broni w wojnie z Hamasem. W ubiegłym tygodniu USA wstrzymały po raz pierwszy transport bomb lotniczych przeznaczonych dla Izraela w związku z izraelskimi planami wobec Rafah.
Rafah, ostatnie względnie bezpieczne miejsce w Strefie Gazy
- Postawiłem sprawę jasno, że jeśli wejdą do Rafah... nie dostarczę im broni, która w przeszłości była używana do rozprawiania się z Rafah, rozprawiania się z miastami — powiedział Biden w rozmowie z CNN.
Wypowiedź Bidena to najmocniejsza jak dotąd forma wywierania przez niego i jego administrację presji na administrację Beniamina Netanjahu. Jest też dowodem na pogarszające się stosunki między Waszyngtonem a Tel Awiwem.
Czytaj więcej
W negocjacjach Hamas żąda niemożliwego – zakończenia wojny w Strefie Gazy.
Biden przyznał, że broń dostarczana Izraelowi przez USA była wykorzystywana przez Izrael do ataków na cele w Gazie, gdzie — w wyniku działań odwetowych Izraela po ataku Hamasu z 7 października — zginęło jak dotąd, według źródeł palestyńskich, 34 789 Palestyńczyków, głównie cywilów.
- Cywile byli zabijani w Gazie w konsekwencji (użycia) tych bomb i w innych atakach na skupiska ludności — mówił Biden w odpowiedzi na pytanie na ważące 2 tys. funtów (ponad 900 kg) bomby lotnicze przekazywane przez USA Izraelowi. To właśnie transport do Izraela takich bomb lotniczych (ok. 1 800) i 1 700 mniejszych, 500-funtowych (ponad 200 kg) bomb lotniczych został wstrzymany przez USA w ubiegłym tygodniu. Informację o wstrzymaniu tej dostawy potwierdził kilka godzin przed wywiadem Bidena dla CNN sekretarz obrony Lloyd J. Austin.
Ambasador Izraela przy ONZ, Gilad Erdan powiedział, że opóźnienie dostawy broni z USA do Izraela jest „rozczarowujące”, ale — jak dodał - nie wierzy, by USA wstrzymały dostarczanie broni Izraelowi.
USA w 2016 roku podpisały umowę o dostarczeniu Izraelowi pomocy wojskowej o wartości 38 mld dolarów
W tym tygodniu Izrael atakował intensywnie Rafah z powietrza, ale Biden podkreślił, że nie uważa tych ataków za pełnowymiarową inwazję, ponieważ Izrael nie atakuje „skupisk ludności”.
Izrael prowadzi operację odwetową w Strefie Gazy w reakcji na atak Hamasu na Izrael z 7 października, w którym zginęło ok. 1 200 osób, a 253 zostało uprowadzonych do Strefy Gazy jako zakładnicy. 133 z tych zakładników nadal ma przebywać w enklawie.
Tylu Palestyńczyków miało zginąć dotychczas w działaniach odwetowych Izraela w Strefie Gazy
W 2016 roku USA i Izrael podpisały 10-letnią umowę ws. dostaw pomocy wojskowej dla Izraela wartej 38 mld dolarów. W ubiegłym miesiącu Kongres zatwierdził przekazanie dodatkowych 26 mld dolarów na wsparcie militarne dla Izraela.
Biden zaznaczył, że będzie nadal dostarczał Izraelowi broń defensywną, w tym uzbrojenie niezbędne do funkcjonowania tarczy antyrakietowej (Żelazna kopuła).
- Będziemy nadal zapewniać bezpieczeństwo Izraela jeśli chodzi o Żelazną kopułę i zdolność do odpierania ataków przeprowadzanych ostatnio z Bliskiego Wschodu. (...) Nie zamierzamy... nie zamierzamy dostarczać broni i pocisków artyleryjskich — powiedział precyzując jakie dostawy z USA mogą zostać wstrzymane, jeśli Izrael zaatakuje Rafah.