Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. W nocy Rosjanie mieli przeprowadzić atak rakietowy na Dniepr.
Jabłoński był pytany o korespondencyjną wymianę zdań między rzecznikiem MSZ, Łukaszem Jasiną, a ambasadorem Ukrainy w Polsce, Wasylem Zwaryczem.
Łukasz Jasina, w rozmowie z Onetem stwierdził, że prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski "powinien wziąć jako Ukraina jednak większą odpowiedzialność". Co powinien powiedzieć? - "Przepraszam i proszę, prosimy o wybaczenie". Ta formuła bardzo dobrze działa w przypadku polsko-ukraińskich stosunków, a jej jest ciągle mało - dodał.
"Jakiekolwiek próby narzucania prezydentowi Ukrainy czy Ukrainie, co musimy w sprawie wspólnej przeszłości są nieakceptowalne i niefortunne" - oświadczył w odpowiedzi Zwarycz. Dodał, że strona ukraińska pamięta o historii. "Apelujemy o szacunek a wyważenie w wypowiedziach, szczególnie w trudnych realiach ludobójczej agresji rosyjskiej" - napisał ambasador na Twitterze.
Po pewnym czasie wpis Zwarycza zniknął z jego konta na Twitterze.
Czytaj więcej
Ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Zwarycz skasował z mediów społecznościowych wpis, w którym po wypowiedzi rzecznika MSZ Łukasza Jasiny, że Wołodymy...
"Mój wczorajszy wpis był reakcją na słowa Rzecznika MSZ w Onet, który wprost wskazał, co musi zrobić prezydent Ukrainy. Uważam taką formę komunikacji za niewłaściwą. Jesteśmy otwarci na dialog, współpracę ws. historii, rozumiemy jej znaczenie, czcimy pamięć ofiar" - napisał zamiast tego dyplomata.
Jabłoński: Ambasador swój wpis usunął, mam nadzieję, że będzie większe zrozumienie
- Z pewnością cała ta wymiana polsko-ukraińska z ostatnich dni to jest coś, co nie powinno mieć miejsca, myślę, że zwłaszcza sposób w jaki to się odbywało, emocje, które narastały, to nie było właściwe. Z punktu widzenia polskiego rządu sprawa zbrodni wołyńskiej jest absolutnie jednym z priorytetów, musimy doprowadzić do tego, aby jej ofiary zostały upamiętnione w odpowiedni sposób, aby miały miejsce badania, ekshumacje, to jest coś co będziemy razem z Ukrainą, mam nadzieję, krok po kroku realizowali i że będzie się to odbywało w duchu wzajemnego zrozumienia. Myślę, że to pewien proces, który będzie następował i sądzę, że możemy być raczej optymistami w tym zakresie - skomentował całą sprawę Jabłoński.
A czy Polska będzie warunkować pomoc dla Ukrainy od kwestii podejścia do tematu rzezi wołyńskiej?
- Nie chciałbym tego opisywać w ten sposób, ponieważ nie jesteśmy w tej chwili sytuacji, w której właściwe byłoby stawianie Ukrainy jakiegoś ultimatum. Ukraina jest egzystencjalnie zagrożona przez Rosję. My postanowiliśmy Ukrainie pomóc z bardzo wielu powodów - solidarności międzyludzkiej, humanitarnych, ale to jest też w naszym interesie, bo Ukraina broniąc siebie odsuwa od nas rosyjską agresję w przestrzeni i w czasie - odparł wiceszef dyplomacji.
Nasz zasadniczy postulat jest taki, by razem z Ukrainą pracować nad tym, by zbrodnia wołyńska, jej ofiary, zostały upamiętnione
Dopytywany o pierwotny wpis Zwarycza na temat wypowiedzi Jasiny, Jabłoński odparł, że "to nie jest właściwa forma komunikacji".
- Natomiast ambasador już ten wpis usunął. Ja z ambasadorem Zwaryczem wymieniam regularnie różne wiadomości, w tej sprawie również się z nim swoimi uwagami dzieliłem - zaznaczył. Jak dodał "nie chodziło o naciski", by ambasador usunął wpis. - Ja raczej staram się rozmawiając z kimś, kto ma inną perspektywę na sprawy związane czy to z historią, czy z naszymi relacjami, tłumaczyć jak to zostało odebrane. Mam nadzieję, że ten poziom zrozumienia będzie większy - wyjaśnił.
Wiceszef MSZ: Relacje polsko-ukraińskie to więcej niż historia
- Tu nie chodzi o to, że ktoś chce coś wymuszać na Ukrainie. Wręcz przeciwnie - wymuszone przeprosiny, czy wymuszone działania zmierzające do pojednania nie mają takiej wartości jak te, które są osiągnięte w wyniku pewnego procesu zrozumienia, edukacji. To jest to, do czego będziemy dążyli - zapowiedział Jabłoński.
- Nasz zasadniczy postulat jest taki, by razem z Ukrainą pracować nad tym, by zbrodnia wołyńska, jej ofiary, zostały upamiętnione. To nie chodzi o to, abyśmy coś komuś narzucali, wymuszali - podsumował.
- Gdybyśmy dzisiaj chcieli sprowadzać relacje polsko-ukraińskie wyłącznie do relacji historycznych, to nie jest to właściwe. Dziś dużo ważniejsza jest kwestia bezpieczeństwa - mówił też Jabłoński, który dodał, że "rosyjskie zbrodnie na Polsce miały jeszcze większą skalę", niż ukraińskie.