Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 401

Wilno apeluje o natychmiastowe wstrzymanie wszystkich prac związanych z uruchomieniem drugiego reaktora, "do czasu rozwiązania wszystkich problemów związanych z bezpieczeństwem w elektrowni zidentyfikowanych przez inspekcje międzynarodowe". 

"Kiedy Białoruś przygotowuje się do uruchomienia drugiego, wadliwego reaktora jądrowego, ukrywając (...) usterki przed opinią publiczną, a rosyjski prezydent grozi rozmieszczeniem broni atomowej na Białorusi, pokazuje to nieodpowiedzialność reżimów dyktatorskich jeśli chodzi o energię atomową i stwarza zagrożenie nuklearne dla całego regionu" - podkreśla MSZ Litwy.

Czytaj więcej

Rosjanie kontrolują ponad połowę Bachmutu. Walki trwają

Według Litwy Białoruś ukrywała incydenty, do których dochodziło w elektrowni jądrowej znajdującej się ok. 40 km od Wilna, które zakłócały pracę pierwszego reaktora i opóźniały uruchomienie drugiego reaktora w elektrowni.

- Białoruska Elektrownia Jądrowa to projekt rosyjskiej spółki Rosatom, któremu towarzyszą powtarzające się incydenty, niezwykłe zdarzenia, przerwy w dostawach energii, usterki sprzętu i atmosfera nieprzejrzystości. Dlatego Litwa będzie podnosić kwestię objęcia sankcjami rosyjskiego sektora energii atomowej i państwowego monopolu, Rosatomu - podkreślił szef MSZ Litwy, Gabrielius Landsbergis.

Litwa będzie podnosić kwestię objęcia sankcjami rosyjskiego sektora energii atomowej i państwowego monopolu, Rosatomu

Gabrielius Landsbergis, szef MSZ Litwy

13 listopada 2020 po uroczystym włączeniu do sieci pierwszy blok białoruskiej elektrowni jądrowej pod Ostrowcem został wyłączony z sieci i przestał wytwarzać energię. Turbina została zatrzymana z powodu awarii i eksplozji kilku przekładników napięciowych na jednym z bloków podłączonych do generatora.