„Próbuję zmniejszyć nieco napięcie między Izraelem a Libanem” – napisał Trump. Po czym dodał, że przywódcy obu państw nie rozmawiali ze sobą od 34 lat. „To zdarzy się jutro. Miło” – dodał. Wpis został umieszczony nad ranem czasu polskiego, w Waszyngtonie był to jednak późny wieczór 15 kwietnia, a więc określenie „jutro” dotyczy prawdopodobnie czwartku, 16 kwietnia.

Axios: Donald Trump będzie zadowolony z zawieszenia broni między Izraelem a Libanem

Informacja pojawiła się dzień po tym, jak w Waszyngtonie gospodarzem pierwszych od 34 lat rozmów przedstawicieli Izraela i Libanu był Marco Rubio. W spotkaniu uczestniczyli ambasadorowie obu państw w USA. 

Rozmowy w Waszyngtonie określono jako „produktywne”, ale po ich zakończeniu nie było jasne, czy udało się ustalić ramy przyszłych negocjacji pokojowych. Izrael i Liban formalnie pozostają w stanie wojny od momentu powstania państwa Izrael w 1948 roku. Liban przystępował do rozmów z Izraelem domagając się zawieszenia broni, ale taką możliwość Izrael odrzucał. 

Czytaj więcej

Ostrzeżenie od Hezbollahu po rozmowach Liban-Izrael. „Narodowy grzech”

Yechiel Leiter, ambasador Izraela w USA, po zakończeniu rozmów mówił, że libański rząd zasygnalizował, iż nie będzie już dłużej „pod okupacją” irańskiego Hezbollahu. Leiter nie chciał odpowiedzieć na pytanie, czy Izrael wstrzyma ataki na Liban, ale nie wykluczył kolejnych rozmów izraelsko-libańskich – mówił przy tym o perspektywie kilku tygodni. 

Izraelskie ataki na Liban w nocy z 7 na 8 kwietnia

Izraelskie ataki na Liban w nocy z 7 na 8 kwietnia

Foto: PAP

Do ostatnich kontaktów przywódców obu krajów doszło w 1993 roku, w czasie negocjacji dotyczących zakończenia przez Izrael operacji wojskowej przeciw Hezbollahowi w południowym Libanie. W rozmowach tych uczestniczyli ówcześni premierzy Izraela i Libanu – Icchak Rabin i Rafik Hariri. 

Izraelski gabinet bezpieczeństwa zebrał się 15 kwietnia, by rozmawiać o potencjalnym zawieszeniu broni w Libanie (decyzji w tej sprawie jednak nie podjęto). Serwis Axios podał, powołując się na przedstawiciela administracji USA, że Trump przyjąłby zakończenie walk „z zadowoleniem i byłby szczęśliwy”. – USA nie poprosiły Izraela o zawieszenie broni w Libanie, nie jest to elementem pokojowych negocjacji z Iranem. Ale prezydent przyjąłby z zadowoleniem zakończenie walk i byłby z tego powodu szczęśliwy – powiedział rozmówca serwisu. 

Axios podaje, że potencjalne zawieszenie broni było omawiane w czasie spotkania ambasadorów USA i Izraela w Waszyngtonie. 

Hezbollah zaatakował Izrael w geście solidarności z Libanem

Izrael wznowił wojnę z libańskim Hezbollahem 3 marca, po tym, jak 2 marca Hezbollah, w geście solidarności z Iranem, ostrzelał terytorium północnego Izraela.

Tel Awiw odpowiedział na ten atak rozpoczęciem nalotów na Liban (m.in. na Bejrut) i rozpoczęciem ograniczonej operacji lądowej w południowym Libanie. W izraelskich atakach po 2 marca zginęło ok. 2 tysięcy osób, a ok. 1,2 mln musiało opuścić swoje domy. Gdy 8 kwietnia pojawiła się informacja o zawieszeniu broni pierwotnie podawano, że obejmuje ono również Liban, ale Beniamin Netanjahu zaprzeczył tym doniesieniom. W ciągu kilkunastu godzin po zawieszeniu broni doszło do najintensywniejszych, od wybuchu wojny, izraelskich ataków na cele w Libanie. 

Rozmowom libańskiego rządu z Izraelem sprzeciwia się Hezbollah.