We wtorek Korea Północna wystrzeliła rakietę, która przeleciała 4 600 km - to największy w historii odcinek pokonany przez północnokoreańską rakietę balistyczną w czasie testów (zazwyczaj w ramach testów rakiety wystrzeliwane są niemal pionowo w górę i spadają do morza u wybrzeży Korei Północnej). Wystrzelona przez Północ we wtorek rakieta przeleciała m.in. nad Japonią, wywołując alarm rakietowy w tym kraju.

Czytaj więcej

Pocisk balistyczny przeleciał nad Japonią. Na ulicach rozległy się syreny

W odpowiedzi na północnokoreańską próbę rakietową południowokoreańscy i amerykańscy żołnierze wystrzelili rakiety w stronę morza - poinformowało południowokoreańskie Połączone Kolegium Szefów Sztabów. Siły USA i Korei Płd. przeprowadziły też ćwiczebne bombardowania z użyciem myśliwców nad wodami Morza Żółtego.

W czasie ćwiczeń jedna z południowokoreańskich rakiet - Hyunmoo-2 - spadła na ziemię krótko po wystrzeleniu. W wyniku wypadku nikt nie został ranny. Jak informuje armia Korei Płd. rakieta była uzbrojona w głowicę, ale po upadku nie doszło do eksplozji.

4 600 km

Taką odległość pokonała rakieta wystrzelona we wtorek przez Koreę Północną

Próbę rakietową Korei Północnej potępili prezydent USA Joe Biden i premier Japonii, Fumio Kishida. UE nazwała działania Pjongjangu "celową prowokacją". Sekretarz generalny ONZ, Antonio Guterres stwierdził, że próba narusza rezolucje Rady Bezpieczeństwa ONZ.

W środę RB ONZ spotka się na posiedzeniu w czasie którego zajmie się działaniami Korei Północnej. Posiedzenie zwołano na wniosek USA.

Ostatni raz pocisk wystrzelony przez Koreę Północną znalazł się nad Japonią w 2017 roku.

Według ekspertów i analityków Korea Północna mogła wystrzelić pocisk Hwasong-12. Korea Północna po raz pierwszy poinformowała o posiadaniu tego pocisku w 2017 roku.

Zachód od miesięcy obawia się, że Korea Północna może przygotowywać się do kolejnej próby z użyciem bomby atomowej. Ostatnia taka próba miała miejsce we wrześniu 2017 roku.