- Decyzja podjęta przez Sojuszników w 2008 roku obowiązuje. Nadal widzimy Ukrainę jako członka NATO w przyszłości, wszystko zależy od Ukrainy kiedy i jak to się stanie. Jest jasne, że obecnie skupiamy się głównie na osiągnięciach na polu walki na rzecz wyzwolenia Ukrainy od rosyjskich najeźdźców. Kiedy Ukraina będzie gotowa, wrócimy do tej kwestii. Główną sprawą jest wygranie tej wojny - podkreśla rozmówca agencji Ukrinform, z którym rozmowa odbyła się na marginesie szczytu w Madrycie.

Czytaj więcej

Zełenski: Kto będzie następny? Mołdawia? Polska? Wszyscy

- Ukraina jest kluczowa dla całego europejskiego bezpieczeństwa. Jest także kluczowa dla globalnego bezpieczeństwa. Ponieważ to, co Rosja robi Ukrainie teraz, może sprawić, że państwa jak Rosja mogą spróbować zrobić to innym państwom. Dla nas w NATO Ukraina pozostaje całkowicie niepodległym, stabilnym i suwerennym państwem. To, a także jej integralność terytorialna, pozostają ważne dla naszego bezpieczeństwa - dodał rozmówca agencji Ukrinform.

Przedstawiciel NATO wskazał też na postęp ws. akcesji Finlandii i Szwecji do NATO pokazuje, że drzwi Sojuszu pozostają otwarte.

Obecnie skupiamy się głównie na rządzie Ukrainy, który jest na wojnie i któremu chcemy pomóc

Przedstawiciel NATO w rozmowie z agencją Ukrinform

- Nie jesteśmy zmęczeni rozszerzaniem, co czasem słyszy się w innych organizacjach. Nasze drzwi pozostają otwarte i takie będą. Poczekamy i zobaczymy. Obecnie skupiamy się głównie na rządzie Ukrainy, który jest na wojnie i któremu chcemy pomóc. Gdy Ukraina zdecyduje się na podjęcie kolejnego kroku, będziemy gotowi - dodał.

Rozmówca Ukrinformu mówił też, że program przezbrojenia armii Ukrainy na nowoczesne systemy uzbrojenia i odejście od "posowieckiego stylu" sił zbrojnych Ukrainy zajmie od pięciu do sześciu lat, według szacunków ekspertów NATO.