Reklama

Gruzja przekonana, że zasłużyła na status kandydata do UE

Władze w Tbilisi uważają, że status kandydata do członkostwa w UE należy się w pierwszej kolejności Gruzji.
Premier Irakli Garibaszwili i Charles Michel

Premier Irakli Garibaszwili i Charles Michel

Foto: PAP/EPA

Z doniesień Politico wynika, że w KE skłaniają się do poparcia tego statusu dla Ukrainy i Mołdawii, ale niejednoznaczna opinia jest wobec Gruzji. Powodem miałoby być „zauważalne cofnięcie się”, jeżeli chodzi o jakość demokracji. Oliwy do ognia dolała rezolucja Parlamentu Europejskiego sprzed kilku dni, która ostro skrytykowała władze gruzińskie, oskarżając je m.in. o uciskanie niezależnych mediów i dyskryminację mniejszości seksualnych. Europarlamentarzyści wezwali Radę Europejską do wprowadzenia sankcji wobec gruzińskiego miliardera Bidziny Iwaniszwilego, byłego premiera i założyciela rządzącej od 2012 roku partii Gruzińskie Marzenie. W styczniu ubiegłego roku odszedł z polityki, ale uważa się, że wciąż rządzi Gruzją z zaplecza.

Pozostało jeszcze 80% artykułu

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama