Wszystkie 11 głosów pochodziło od senatorów republikańskich. Do tej pory wśród amerykańskich polityków nie było wątpliwości w sprawie potrzeby udzielenia pomocy Ukrainie.

Odwrót nastąpił kilka dni po tym, jak lider republikanów w Senacie Mitch McConnell pojawił się w Kijowie, aby okazać swoje wsparcie dla ukraińskich władz.

- W Partii Republikańskiej zawsze pojawiały się głosy świadczące o dążeniu do izolacji - powiedział McConnell podczas weekendowej telekonferencji w Sztokholmie. - To nie stworzy problemu, uda nam się wykonać zadanie - zapowiedział.

Czytaj więcej

Senatorzy USA z niezapowiedzianą wizytą w Kijowie

Jednocześnie część członków kongresu przekonuje, że nie można przekazać czeku in blanco na pomoc zagraniczną, gdy pieniądze są potrzebne w kraju.

- Musimy najpierw zająć się sprawami tutaj w domu - powiedział na antenie Fox News republikański senator Bill Hagerty z Tennessee, były ambasador administracji Trumpa w Japonii.

Senator Josh Hawley z Missouri napisał na Twitterze o swoim głosie sprzeciwu: "To nie jest izolacjonizm. To nacjonalizm".

"Wydanie 40 miliardów dolarów na pomoc dla Ukrainy - ponad trzykrotnie więcej, niż wydała łącznie cała Europa - nie leży w interesie Ameryki. Zaniedbuje priorytety w kraju (granice), pozwala Europie żyć na czyjś koszt, skraca czas realizacji najważniejszych interesów za granicą i nie ma żadnego sensownego nadzoru" - dodał.