Japonia i Rosja od dawna są zaangażowane w próby uzgodnienia traktatu po II wojnie światowej, ale wyspy, które są w posiadaniu Moskwy, a do których rości sobie prawo Tokio, pozostają kluczowym punktem spornym.
Południowa część archipelagu Wysp Kurylskich została zajęta przez ZSRR w ostatnich tygodniach II wojny światowej. Spór terytorialny o te wyspy sprawił, że Japonia nie zawarła traktatu pokojowego z ZSRR po II wojnie światowej. W 1956 roku Japonia i ZSRR podpisały jedynie deklarację o zakończeniu stanu wojny i nawiązały stosunki dyplomatyczne.
Tegoroczny raport ukazał się w czasie, gdy Japonia i jej partnerzy z grupy G7 nakładają na Rosję surowe sankcje. Japonia zapowiedziała również rewizją strategii bezpieczeństwa narodowego, która ma nastąpić w tym roku.
"Największym problemem między Japonią a Rosją są Terytoria Północne" - napisano w raporcie, nazywając je "japońskimi terytoriami, do których Japonia ma suwerenne prawa, ale które są obecnie nielegalnie okupowane przez Rosję".
Czytaj więcej
Tokio poinformowało Moskwę o "swoim zaniepokojeniu" w związku z testami pocisków manewrujących, które Rosjanie przeprowadzili na Morzu Japońskim -...
Podobne sformułowania były używane w poprzednich latach, ale bez określenia "nielegalnie okupowane".
Ministerstwo poinformowało również, że kryzys na Ukrainie wstrzyma rozmowy na temat porozumienia z Rosją.
W zeszłym miesiącu Moskwa oświadczyła, że zrezygnuje z rozmów, powołując się na brak możliwości kontynuowania dyskusji "z krajem, który zajął otwarcie wrogie stanowisko i dąży do zaszkodzenia interesom kraju".
W raporcie przyjęto ostrożne stanowisko wobec Chin, mimo że Japonia już wcześniej wyrażała zaniepokojenie rosnącą aktywnością Pekinu na morzu w regionie.
"Ważne jest budowanie konstruktywnych i stabilnych relacji japońsko-chińskich" - napisano w raporcie, ponownie wyrażając zaniepokojenie "próbami zmiany status quo przez Pekin przy użyciu siły na Morzu Wschodnio- i Południowochińskim".