- Ukraińcy walczą o europejskie wartości - podkreślił Michel.

A dlaczego do Brukseli nie pojechał żaden z premierów z Europy Zachodniej?

- Sądzę, że trzeba ocenić, kiedy taka wizyta byłaby stosowna i mogłaby przynieść konkretne efekty. Ja osobiście nie wykluczam podróży do Kijowa, gdy będę wiedział, co mogę tam zawieźć - odparł Michel.

A jak przewodniczący RE odbiera propozycję wysłania na Ukrainę misji wojskowej NATO?

Czytaj więcej

Pieskow: 15-punktowy plan pokojowy? Ogólnie to nieprawda

- Najważniejsze, by najpierw zrobić wszystko co możliwe, by zapewnić Ukrainie wsparcie polityczne i materialne. Najważniejsze to doprowadzić do zawieszenia broni i rozpoczęcia procesu pokojowego. Nie możemy eskalować konfliktu, rozciągać go w czasie - odparł.

Gdybyśmy wysłali tam żołnierzy państw NATO, byłoby to natychmiastowym rozpoczęciem III wojny światowej

Charles Michel, przewodniczący Rady Europejskiej

- Poczekajmy na efekty rozmów Ukrainy z Rosją. Mam nadzieję, że nastąpi postęp. Na razie zdecydowaliśmy się na wsparcie bezpośrednie Ukrainy - po raz pierwszy w historii UE podjęliśmy decyzję o przekazaniu komuś śmiercionośnej broni, wprowadziliśmy mocne sankcje wobec przedstawicieli rosyjskich elit i rosyjskiej gospodarki. Ta strategia, mamy nadzieję, zmieni nastawienie Kremla - kontynuował Michel.

- Gdybyśmy wysłali tam żołnierzy państw NATO, byłoby to natychmiastowym rozpoczęciem III wojny światowej. A my tego nie chcemy. Chcemy zatrzymać wojnę, zatrzymać agresję i zacząć szczery, uczciwy proces pokojowy. To trudne, bo musimy negocjować z kimś, kto zaczął okrutną wojnę przeciw Ukrainie - podsumował.

- Na Ukrainie są popełniane zbrodnie wojenne, ale są organy, które to odpowiednio ocenią i wskażą sprawców - tak z kolei Michel odpowiedział na pytanie czy nazwałby Władimira Putina zbrodniarzem wojennym. - Łatwo zgadnąć jakie jest moje zdanie w tej kwestii, ale z szacunku dla praworządności wolę, aby to sądy i trybunały wydały odpowiednie wyroki - dodał.

A jakie mogą być warunki pokoju na Ukrainie?

- Absolutnie najważniejsze są gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy. Trzeba też rozmawiać o przyszłości Donbasu, Krymu - odparł Michel.