– Zapraszam wszystkich przyjaciół, by odwiedzili Kijów. Tu może być niebezpiecznie, bo nasze niebo jeszcze nie jest zamknięte dla rosyjskich rakiet i samolotów – zwrócił się do zachodnich przywódców prezydent Wołodymyr Zełenski kilka godzin po spotkaniu z premierami Polski, Słowenii i Czech. W Kijowie mają nadzieję, że ta wizyta będzie miała również praktyczne znaczenie i wywrze presję na polityków Zachodu. Głównie za sprawą rzuconej przez Jarosława Kaczyńskiego propozycji, która odbiła się szerokim echem nie tylko w ukraińskich mediach.