Szef MSZ Rosji, Siergiej Ławrow mówił wcześniej, że udzielenie przez UE wspólnej odpowiedzi na rosyjskie propozycje przekazane każdej z 27 stolic pod koniec stycznia będzie prowadzić do załamania się rozmów.
Unijni dyplomaci w rozmowie z Reutersem mówili, że listy wysłane przez Ławrowa do każdego z państw Unii z osobna, były postrzegane jako sposób na doprowadzenie do podziałów w Unii, w której różne państwa mają różny stosunek do Rosji.
Komisja Europejska i szef unijnej dyplomacji, Josep Borrell, zdecydowali się więc na odpowiedź w imieniu wszystkich krajów członkowskich, co ma być oznaką europejskiej jedności.
Czytaj więcej
Szef MSZ Rosji, Siergiej Ławrow, określił swoje rozmowy z szefową MSZ Wielkiej Brytanii jako "rozmowy niemego z głuchym".
- Państwa UE uzgodniły, że wysoki przedstawiciel (Borrell - red.) powinien odpowiedzieć na propozycje ministra Ławrowa w imieniu 27 państw Unii - powiedział rzecznik KE na konferencji prasowej.
Rosyjska ambasada przy UE potwierdziła, że otrzymała odpowiedź.
Treść odpowiedzi na propozycje Rosji w zakresie gwarancji bezpieczeństwa (wcześniej udzieliły jej USA i NATO) nie jest ujawniana.
Moskwa chce, aby NATO wycofało swoich żołnierzy i systemy uzbrojenia z krajów, które przystąpiły do Sojuszu po 1997 roku
Rosja domaga się od USA i Zachodu m.in. gwarancji, że NATO nie będzie rozszerzać się na wschód, co w szczególności oznaczałoby, że członkiem NATO nigdy nie zostanie Ukraina.
Moskwa chce też, aby NATO wycofało swoich żołnierzy i systemy uzbrojenia z krajów, które przystąpiły do Sojuszu po 1997 roku. Dotyczyłoby to m.in. Polski.
NATO i Zachód odrzucają te żądania.