Przed rozmowami w Moskwie Macron wezwał do wypracowania "nowej równowagi", która z jednej strony chroniłaby państwa Europy, a z drugiej odpowiadała na obawy Rosji.

Macron podkreślił przy tym, że kwestia suwerenności Ukrainy nie podlega dyskusji.

Musimy chronić naszych europejskich braci, proponując nową równowagę pozwalającą chronić ich suwerenność i pokój

Emmanuel Macron, prezydent Francji

Moskwa przedstawiła wcześniej Zachodowi swoje oczekiwania dotyczące tzw. gwarancji bezpieczeństwa. Rosja domaga się m.in. by USA i NATO zobowiązały się, że Sojusz Północnoatlantycki nie będzie się rozszerzał na wschód, co oznaczałoby m.in. że jego częścią nie zostanie Ukraina. Zachód odrzuca możliwość złożenia takiego zobowiązania, sygnalizuje jednak gotowość do rozmów dotyczących np. kontroli zbrojeń. 

Czytaj więcej

Sikorski: Le Pen spłaca dług za pieniądze na kampanię od Putina

W rozmowie z "Journal du Dimanche", przed wizytą w Rosji, Macron stwierdził, że celem Rosji "nie jest Ukraina, ale doprecyzowanie reguł... z NATO i UE".

Prezydent Francji wyraził przy tym nadzieję, że dialog z prezydentem Rosji wystarczy do tego, aby przeciwdziałać wybuchowi konfliktu zbrojnego.

Jednocześnie Macron zaznaczył, że dialog z Rosją nie może być okupiony "osłabieniem jakiegokolwiek europejskiego kraju". - Musimy chronić naszych europejskich braci, proponując nową równowagę pozwalającą chronić ich suwerenność i pokój - stwierdził.

- Musimy uczynić to szanując Rosję i rozumiejąc współczesne traumy tego wielkiego narodu i wielkiego państwa - dodał.