- To jest blisko, konsekwencje tego byśmy odczuwali - podkreślił były prezydent.

- Ukraina w stanie wojny jest od 2014 roku. Pytanie jaką nową formę ta wojna może przybrać. Czy to będzie inwazja rosyjska na Ukrainę? Ja ciągle wątpię, wydaje mi się, że to jest wariant najbardziej kosztowny dla (Władimira) Putina. On oznacza starcie z drugą armią, a to oznacza ofiary, zniszczenia, płonące miasta i wioski, opór ludności cywilnej. A światu trudno będzie wytłumaczyć, że Ukraina zagrażała Rosji - ocenił Kwaśniewski.

- Większość ludzi rozumie, że celem polityki Putina jest wziąć Ukrainę w swoje ręce - dodał.

- Wojna trwa, nie sądzę, by weszła w fazę zbrojnego konfliktu, ale tego wykluczyć nie można. My musimy wiedzieć jedno, to napięcie związane z Ukrainą będzie trwało, będzie trwało lata. Ono już trwa wiele lat. Ta batalia będzie toczyła się tak długo, jak długo Rosja nie wyrzeknie się swoich imperialnych ambicji. Celem rosyjskim jest zbudować znowu wielką Rosję. A dla wielkiej Rosji Białoruś i Ukraina są niezbędne w tej części Europy. Ta polityka rosyjska, jeśli taka będzie dalej, musimy się liczyć z tym, że konflikt będzie trwał - ocenił Kwaśniewski.

Czytaj więcej

Rosyjskie myśliwce Su-35 już na Białorusi. Piloci "witani chlebem i solą"

Były prezydent przyznał, że nie jest dobrze, iż Europa nie jest w stanie "wykazać w tej chwili pełnej solidarności i pełnej jedności jeśli chodzi o sprawy ukraińskie". - Zaraz za postulatem, że Ukraina nie może być nigdy członkiem NATO, jest żądanie Putina, by nie było broni, ani wojsk USA w krajach, które weszły do NATO po 1997 r., to dotyczy również Polski. Ale na końcu tej drogi jest nieukrywana chęć strony rosyjskiej, aby NATO w ogóle diabli wzięli. Oni uważają NATO za swojego wroga, swojego przeciwnika i każdy podział w NATO, słabość NATO, jest z punktu widzenia rosyjskiego miłą wiadomością - mówił.

Główną gwarancją bezpieczeństwa Polski jest nasza obecność w NATO

Aleksander Kwaśniewski, były prezydent

Kwaśniewski dodał, że z perspektywy polskiej taka wiadomość jest "tragiczna". - Mówiąc zupełnie jasno, żebyśmy nie wiem jak zwiększali liczbę polskich żołnierzy, sprowadzili więcej Abramsów czy nie wiadomo jakiej broni, to główną gwarancją bezpieczeństwa Polski jest nasza obecność w NATO. Potęga NATO, USA i ich sojuszników to jest czynnik odstraszający, to powoduje, że możemy czuć się bezpiecznie w Polsce, bo Putin jest za słaby, by atakować państwa, które są członkami NATO - przekonywał.

Czy Polska powinna wesprzeć militarnie Ukrainę? Kwaśniewski wyraził przekonanie, że Polska nie powinna wysyłać na Ukrainę żołnierzy, ale "jeżeli mamy co zaoferować, jeśli chodzi o elementy wyposażenia wojskowego, to powinniśmy to zrobić".