Wicerzecznik PiS-u odniósł się do napiętej sytuacji pomiędzy Ukrainą i Rosją.

- Mamy nadzieję, że nie dojdzie do tego konfliktu i do tego zmierzają również nasze działania. Musimy twardo pokazywać Rosji, że odpowiedź świata zachodniego i UE będzie bardo mocna i jednoznaczna. Cieszy nas to, że w Brukseli trwają prace nad potencjalnym zestawem sankcji, gdyby cokolwiek miało się wydarzyć. Polska odpowiedź jest uzależniona od postanowień NATO, to Sojusz podejmuje decyzje, oczywiście przy udziale Polski. Rozważamy różne scenariusze, ale licząc, że jest to jednak blef ze strony Władimira Putina, który ma w wymusić uzyskanie ustępstw - zaznaczył polityk.

Twarda i niezmienna decyzja Niemiec, żeby nie sprzedawać i nie zapewniać Ukrainie broni jest niepokojąca

Radosław Fogiel, wicerzecznik PiS-u

Zdaniem Fogla polityka rządu Niemiec wobec Ukrainy jest "wyłomem w transatlantyckiej solidarności".

- Twarda i niezmienna decyzja Niemiec, żeby nie sprzedawać i nie zapewniać Ukrainie broni defensywnej, jest niepokojąca. To, w połączeniu z polityką energetyczną Niemiec i ich pomocą dla Rosji w kwestii transportu gazu do Europy Zachodniej, jest również niepokojące. Dlatego, należy wywierać presję (na Niemcy - red.) w ramach sojuszu NATO - stwierdził parlamentarzysta.

Czytaj więcej

Bloomberg: Niemcy chcą, by sankcje nie objęły rosyjskiego sektora energetycznego

Wicerzecznik PiS-u został następnie zapytany o to, czy Polska jest gotowa na przyjęcie uchodźców z Ukrainy, w przypadku wybuchu wojny pomiędzy Rosją i Ukrainą.

- Przyjęliśmy już setki tysięcy ukraińskich obywateli, część z nich ma status uchodźcy, a część z nich status imigrantów. Jednak nikt nie ukrywa, że zdecydowana większość tej migracji spowodowana była aneksją Krymu i tym co się działo na wschodniej Ukrainie. Jako państwo, będziemy dalej wypełniać nasze sąsiedzkie zobowiązania - zapewnił gość Polskiego Radia.