Reklama

Loty z Turcji na Białoruś są, ale nie dla wszystkich

Biletów na samoloty latające z tureckich lotnisk do Mińska nie mogą kupować obywatele Iraku, Syrii i Jemenu.
Google Ustaw „Rzeczpospolitą” jako swoje ulubione źródło informacji w Google
Samolot linii Turkish Airlines

Samolot linii Turkish Airlines

Foto: PAP/DPA

Reklama
Reklama
Reklama

Kancelaria Prezydenta Polski sugeruje, że załagodzi to konflikt Warszawa-Ankara. Rozpoczął się on od oskarżenia Turków przez premiera Morawieckiego o „pełną synchronizację” działań z Mińskiem i Moskwą w procederze dowożenia imigrantów na granicę z naszym krajem. 

 Wczoraj, późnym wieczorem, Jakub Kumoch, sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta i były ambasador w Ankarze, napisał na Twitterze, że narodowy przewoźnik turecki, Turkish Airlines, nie będzie wpuszczał na pokład samolotów do Mińska obywateli Iraku, Syrii i Jemenu. Podziękował też „wszystkim, którzy uczestniczą w rozmowach w tej sprawie”. Potem okazało się, że obywatele tych trzech krajów nie będą mogli kupić biletów na loty wszystkich przewoźników (w tym białoruskiej Belavii) i nie tylko ze Stambułu, ale i z innych tureckich portów lotniczych.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama