W ostatnim czasie Tajwan, postrzegany przez Chiny jako zbuntowana prowincja i integralna część Państwa Środka, doznaje rosnącej presji militarnej i politycznej ze strony Pekinu. Przed tygodniem w ciągu czterech dni w strefę identyfikacji obrony powietrznej wyspy wleciało łącznie niemal 150 samolotów wojskowych z Chin.

Chiny o wzrost napięcia związany z Tajwanem oskarżają USA, głównego dostawcę uzbrojenia dla tajwańskiej armii. Z kolei Tajwan przekonuje, że to Chiny są "głównym sprawcą" wzrostu napięcia w regionie.

W sobotę z okazji rocznicy wybuchu Rewolucji Xinhai, w wyniku której proklamowano Republikę Chińską, przemówienie wygłosił Xi Jinping. Przewodniczący ChRL oświadczył, że kwestia Tajwanu to wewnętrzna sprawa Chin. Dodał, że "historyczne dzieło całkowitego zjednoczenia ojczyzny" zostanie "z pewnością" dokonane.

Czytaj więcej

Chińscy marynarze na placu Tiananmen
Minister obrony Tajwanu: Chiny już dziś mogłyby dokonać inwazji na nasz kraj

W niedzielę na słowa chińskiego przywódcy odpowiedziała prezydent Tajwanu Tsai Ing-wen, która również przemawiała z okazji rocznicy rewolucji. 10 października jest na Tajwanie świętem narodowym.

Na wiecu prezydent wyraziła nadzieję, że napięcia w Cieśninie Tajwańskiej zostaną złagodzone. Zapewniła, że Tajwan nie będzie działał "pochopnie".

- Ale nikt nie powinien mieć złudzeń, że Tajwańczycy ugną się pod naciskiem - oświadczyła Tsai.

- Będziemy wzmacniać naszą obronę narodową i demonstrować naszą determinację do tego, by się bronić, aby nikt nie mógł zmusić Tajwanu do podążania drogą, którą wyznaczyły nam Chiny - powiedziała prezydent.

Czytaj więcej

Chiński bombowiec Xian H-6
Rekordowy pokaz siły. Chiny wysłały 56 samolotów w pobliże Tajwanu
Autopromocja
Bezpłatny e-book

WALKA O KLIMAT. Nowa architektura energetyki

POBIERZ

Odnosząc się do "chińskiej ścieżki" Tsai oceniła, że nie oferuje ona Tajwanowi wolności i demokracji ani suwerenności 23 milionom mieszkańców wyspy.

Prezydent Tajwanu wyraziła gotowość do dialogu z Chinami.

Pekin krytycznie odniósł się do wystąpienia Tsai oceniając, że przemówienie "podżegało do konfrontacji" i "zniekształcało fakty".