Reklama

Naruszenie dóbr osobistych: konsekwencje potajemnych nagrań w rodzinie zależą od okoliczności

Skryte nagrywanie przebiegu rozmowy ?w rodzinnym gronie ?co do zasady narusza prawo do prywatności. Wiele jednak zależy od okoliczności.
Naruszenie dóbr osobistych: konsekwencje potajemnych nagrań w rodzinie zależą od okoliczności

Naruszenie dóbr osobistych: konsekwencje potajemnych nagrań w rodzinie zależą od okoliczności

Foto: www.sxc.hu

Teściowa zarzuciła zięciowi, że bez jej zgody zarejestrował na dyktafonie rozmowę z jej udziałem, a następnie upublicznił nagranie, odtwarzając je swojej koleżance, a także dołączając do akt sądowych. Uważa, że naruszono jej godność i prawo do prywatności.

Przed sądem zażądała od zięcia nieupubliczniania nagrań i wycofania ich z akt sprawy rozwodowej córki, zaniechania nagrywania w przyszłości, opublikowania przeprosin w prasie lokalnej i 10 tys. zł zadośćuczynienia.

Zięć nie uznał powództwa. Przyznał, że nagrywał rozmowy ze swoją żoną w związku z konfliktem małżeńskim i presją psychiczną z jej strony, wyrażającą się w wulgarnym, obelżywym i poniżającym traktowaniu go, a także złym odnoszeniu się do jego matki.

Przekonywał, że rejestrował przebieg życia rodzinnego w mieszkaniu jedynie w obawie, że nikt nie uwierzy, iż jest ofiarą przemocy ze strony żony-policjantki.

Jego celem nie było naruszenie dobór osobistych teściowej, bo też nie ona była obiektem nagrań. Jej wypowiedzi zostały utrwalone przez przypadek, w niewielkim zakresie i tylko dlatego, że akurat była w mieszkaniu podczas jego kłótni z żoną.

Reklama
Reklama

Sąd ustalił, że rzeczywiście żona pozwanego wypowiada się negatywnie o nim i jego matce, często używa słów wulgarnych i obraźliwych. Większość wypowiedzi teściowej ma zaś charakter neutralny, wzywający do rzeczowej rozmowy. Formułuje ona jednak kilka krytycznych uwag pod adresem zięcia i jego matki.

Sąd Okręgowy w Siedlcach, a potem Sąd Apelacyjny w Lublinie oddaliły roszczenie teściowej. Sądy przyznały, że zarejestrowanie bez zgody osoby zainteresowanej przebiegu rozmowy odbywającej się w rodzinnym gronie co do zasady jest nieuprawnioną ingerencją w sferę prywatności i stanowi naruszenie tego prawa. Tak samo jak upublicznienie takich informacji (sygn. akt I ACa 47/14).

Nie oznacza to jednak, że w tej sprawie dobra osobiste teściowej zostały naruszone. Zachowanie zięcia nie było bezprawne. Jej wypowiedzi nagrał niejako przy okazji. Podczas rozmowy nie wdawał się w polemikę z teściową, nie prowokował jej do nagannych zachować i wypowiedzi, nie poniżał jej ani nie używał wobec niej obraźliwych epitetów. Przykrość, na jaką ją naraził, oceniana według kryteriów obiektywnych nie przekracza zatem poziomu, który uzasadniałby zarzucenie mu bezprawności.

Sąd wskazał, że nie wszystkie niedogodności i nieprzyjemności, z jakimi człowiek spotyka się w codziennych kontaktach z innymi ludźmi, rodzą roszczenia o ochronę dóbr osobistych. Szczególnie w stosunkach rodzinnych.

Odnosząc się od żądania wycofania nagrań z akt sprawy rozwodowej, sąd stwierdził, że zostało ono złożone jako dowód na okoliczność relacji między małżonkami. Decyzja co do dopuszczenia dowodu z tego nagrania należy do sądu rozpoznającego sprawę rozwodową, przy czym nie ma podstaw do uznania, że istotą działania pozwanego zgłaszającego dowód w postaci tego nagrania było naruszenie dóbr osobistych.

Podatki
Przelewu od żony lub męża nie musisz zgłaszać. Ale są wyjątki
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Prawo drogowe
Duże zmiany dla kierowców. Pojawi się nowa przesłanka zatrzymania prawa jazdy
Prawo w Polsce
Będzie nowy obowiązek dla właścicieli psów. Rząd przyjął projekt ustawy
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama