Reklama

Sąd zakazuje byłej żonie Kazimierza Marcinkiewicza ujawniania prywatności

Dariusz Pluta, adwokat zajmujący się procesami dotyczącymi wolności i granic wypowiedzi

Publikacja: 07.06.2019 08:24

Kazimierz Marcinkiewicz

Kazimierz Marcinkiewicz

Foto: Fotorzepa, Radek Pasterski

- Jak się dowiadujemy na wniosek byłego premiera Kazimierza Marcinkiewicza warszawski Sąd Okręgowy zakazał jego byłej żonie na rok czasu podawania informacji z ich życia prywatnego z czasów małżeństwa.

- Jeśli przedmiotem sporu jest ochrona prywatności, to eksploatacja tej sfery co do zasady zależy od zgody zainteresowanego a w przypadku osób publicznych publikowanie informacji czy danych z prywatnej sfery życia może nastąpić bez takiej zgody tylko w sytuacji kiedy konkretna informacja wiąże się bezpośrednio z działalnością publiczną danej osoby.

Czytaj także: Projekt nowej ustawy o ochronie informacji niejawnych

- To rzadki rodzaj orzeczeń panie mecenasie?

- W sprawach o ochronę dóbr osobistych sąd ma jednak możliwość w trybie tzw. zabezpieczenia roszczenia, wydać zakaz publikacji ale jedynie kiedy takiemu zakazowi nie sprzeciwia się ważny interes publiczny. W zakazie publikacji mieści się oczywiście zakaz publicznej wypowiedzi. Taki zakaz może być pierwotnie orzeczony na okres nie dłuższy niż rok przy czym powód może żądać dalszego utrzymania tego zakazu jeżeli przed upływem tego rocznego okresu sprawa nie zostanie rozstrzygnięta.

Reklama
Reklama

- Zakaz, jak się dowiadujemy, brzmi dość ogólnie, czy są jakieś kryteria jego wydawania. określania?

- Moim zdaniem korzystanie przez sąd z takiej formy zabezpieczenia powinno mieć miejsce w szczególnie uzasadnionych okolicznościach (w przypadku osób publicznych powinno to być ograniczone do sytuacji nadzwyczajnych) a nadto sam zakres i przedmiot tego zakazu musi być bardzo precyzyjnie i ściśle oznaczony. Nie ma bowiem wątpliwości że taki zakaz (orzekany przecież przed rozpoznaniem sprawy i przed przeprowadzeniem postępowania dowodowego) w sposób władczy (chociaż z założenia tymczasowy) ingeruje w wolność wypowiedzi i to prewencyjnie a nie następczo.

- W tym wypadku przestrzeganie zakazu sądzą zagroził grzywną w wysokości 10 tys. zł. Skąd ta kwota?

- Taką grzywnę przewiduje Kodeks postępowania cywilnego, jeżeli jednak dwukrotne wymierzenie grzywny okazało się nieskuteczne wysokość grzywny może być zwiększona. Z kolei brak zapłacenia grzywny może skutkować wykonaniem "zastępczego" aresztu, przy czym w stosunku do osób których zdrowie może być narażone na niebezpieczeństwo aresztu się nie wykonuje aż do ich wyzdrowienia.

- Wielu dowiadujących się o tej sprawie pewnie zada sobie pytanie: po co taki zakaz skoro sami zainteresowani biegali do mediów ze swoimi prywatnymi sprawami?

- Nie można owszem zapominać, że przedmiotem wiedzy powszechnej jest to że obydwie strony swoją prywatną relację a następnie formalny związek ) w bardzo istotnym zakresie uczyniły sprawą publiczną, co powoduje że w tym przypadku zakres sfery prywatnej został przez same strony w istotny sposób ograniczony. Nie da się jednak stwierdzić lub ocenić czy toczonym aktualnie sporze o ochronę dóbr osobistych byłego premiera ma to jakiekolwiek znaczenie jeżeli nie wiadomo co dokładnie jest przedmiotem tego sporu oraz żądań pozwu.

Sądy i trybunały
On orzeka w NSA, ona w SN. Polskie prawo zabrania im ślubu
Materiał Promocyjny
Bankowe konsorcjum z Bankiem Pekao doda gazu polskiej energetyce
W sądzie i w urzędzie
Ryba weźmie bez papieru. Noworoczna rewolucja dla wędkarzy
Prawo w Polsce
Refundacja środków z Funduszu Sprawiedliwości. Żurek chce wyjść z impasu
Praca, Emerytury i renty
Kiedy wypłaty 800 plus w styczniu 2026? Zmiany w terminach przelewów
Materiał Promocyjny
Technologie, które dziś zmieniają biznes
W sądzie i w urzędzie
Rząd przyjął projekt ustawy o statusie osoby najbliższej w związku. Co zawiera?
Materiał Promocyjny
Lojalność, która naprawdę się opłaca. Skorzystaj z Circle K extra
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama