W cenach stałych jest to 6,4 proc. Ekonomiści szacowali, że w cenach bieżących sprzedaż detaliczna wyniesie 11,8 proc.
Choć w całym półroczu kupowaliśmy więcej niż rok temu w tym samym czasie, to jednak widać, że mamy do czynienia ze zmniejszaniem się dynamiki sprzedaży detalicznej.
W drugim kwartale nieco zwolniła więc tylko produkcja przemysłowa, a nie sprzedaż detaliczna, co oznacza, że dla wartości PKB wciąż ważna jest konsumpcja indywidualna i popyt wewnętrzny – wynika z danych GUS.
W czerwcu (w cenach stałych) najwięcej kupowaliśmy w dyskontach i sklepach niespecjalistycznych (wzrost o 25,5 proc.) oraz samochody i części motoryzacyjne (7,4 proc.) oraz paliwa (4,7 proc.). Spadła wartość sprzedaży żywności i napojów ( o 2,7 proc.) oraz prasy i w wyspecjalizowanych sklepach ( o 1,8 proc.)
Lepsze nastroje konsumentów
W lipcu konsumenci indywidualni mają nieco lepsze nastroje niż w czerwcu, ale ostrożniej oceniają swoją bieżąca oraz przyszłą sytuację niż rok temu - wynika z danych GUS.
Bieżący wskaźnik ufności konsumenckiej, który opisuje obecne tendencje konsumpcji indywidualnej, poprawił się w lipcu o 0,9 pkt proc. wobec czerwca, pogorszył się jednak w porównaniu do lipca 2010 r.
Wyprzedzający wskaźnik ufności konsumenckiej, opisujący oczekiwane tendencje, poprawił się w stosunku do poprzedniego miesiąca o 1,7 pkt proc., jednak pogorszył się w ujęciu rocznym o 10,6 pkt proc.
W lipcu widocznie poprawiły się oceny dotyczące zmian w ogólnej sytuacji ekonomicznej kraju i w poziomie bezrobocia.
Pogorszyły się natomiast oceny bieżących i oczekiwanych zmian w sytuacji finansowej gospodarstw domowych.
OPINIE
Piotr Bielski, starszy ekonomista Banku Zachodniego WBK
Wzrost sprzedaży detalicznej był trochę słabszy niż zakładaliśmy, wciąż nie jest to bardzo zły wynik i sugeruje, że dynamika konsumpcji prywatnej w drugim kwartale pozostała dość wysoka, natomiast spodziewaliśmy się jeszcze wyższego wzrostu. To jest trochę spowolnienie wynikające z dość wysokiej bazy z zeszłego roku. Jest zbyt wcześnie, żeby powiedzieć, że dzieje się coś niedobrego. Sądzę, że w kolejnych miesiącach dynamika sprzedaży pozostanie dwucyfrowa, co odpowiada dynamice konsumpcji prywatnej w okolicach czterech procent. Szybkiemu wzrostowi zakupów sprzyja sytuacja na rynku pracy, wzrost dochodów. Spodziewamy się dalszego przyspieszenia wzrostu płac, co powinno sprzyjać wzrostowi zakupów w dalszej części roku. Będzie to jeden z głównych elementów podtrzymujących wzrost PKB powyżej czterech procent.
Peter Attard Montalto, ekonomista Nomury z Londynu
Niższy od oczekiwań wzrost sprzedaży detalicznej jest prawdopodobnie skutkiem podwyżek stóp procentowych oraz umocnienia franka szwajcarskiego do złotego, które zaczyna być dotkliwe (dla kredytobiorców), a także mniejszego niż w poprzednim miesiącu wzrostu dochodów rozporządzalnych. Należy jednak pamiętać, że wzrost dochodów rozporządzalnych ponownie przyspieszył w czerwcu, a konsumenci coraz lepiej sobie radzą, więc spodziewamy się pewnego odbicia sprzedaży detalicznej w trzecim kwartale. Należy też zauważyć, że w porównaniu do innych krajów na świecie, sprzedaż detaliczna w Polsce naprawdę rośnie w dość solidnym tempie.